Asiunia: dzieci pytają o wojnę

Dzieci pytają o wojnę w Syrii. Słyszą o niej w wiadomościach radiowych, a ostatniej soboty na prośbę papieża Franciszka pościły, odmówiły jedzenia mięsa i słodyczy w intencji pokoju. Co to wojna mamo?

Najstarsza, która interesuje się historią, ma bogatą wiedzę na temat rozlicznych wojen, powstań, zamachów stanu i konfliktów. Młodsze niby też dużo wiedzą, znają rodzinne historie prapradziadka ułana, pradziadków akowców i partyzantów, ale tak naprawdę żyjąc w tym miejscu i czasie trudno im sobie taką wojnę wyobrazić i cokolwiek zrozumieć.

[selkar id=85079] Sięgamy więc po niezwykłą książkę. Asiunia Joanny Papuzińskiej, to autobiograficzna historia, relacja pięcioletniej dziewczynki, która doświadcza wojny. Jest to opowieść dziecka dla dzieci.

Oto mała Asia obchodzi piąte urodziny w towarzystwie swojej licznej rodziny. Dostaje mnóstwo prezentów, jest szczęśliwa. Ale wkrótce jej życie drastycznie się zmienia. Musi zamieszkać w obcym miejscu, wśród obcych ludzi, bez czegokolwiek własnego. Obserwuje świat dookoła i tak przedstawia wojnę:

(…) wojna może nie tylko przyjść do domu, ale nawet go zabrać. Nie ma domu, nie ma twojego łóżka, poduszki ani kołderki. Musisz iść spać do innego, cudzego domu, gdzie zamiast mamy jest jakaś obca pani, obce meble, i musisz pić mleko z cudzego kubeczka, zamiast z tego, co zawsze. I jeszcze zamiast własnej piżamy dają ci do spania jakieś okropne, porozciągane koszulisko do ziemi. Nie ma nie tylko domu, ale też żadnych bliskich ludzi. Nie tylko mamy i taty, ale też moich braci ani sióstr.

To wojna oczami dziecka. Ten opis pozwolił moim dzieciom chociaż troszeczkę wyobrazić sobie co tam daleko w Syrii się dzieje, co czują dzieci, które tego konfliktu doświadczają. Opowieść została pięknie zilustrowana przez pana Macieja Szymanowicza. Moim dzieciom spodobała się szczególnie ilustracja przedstawiająca front, front oczami dziecka – Front tędy przeszedł – mówili bracia, a ja myślałam sobie, że ten front to taki zły olbrzym z bajki, coś jakby troll – nawet podobnie się nazywał – który szedł i ogromnymi nożyskami wszystko deptał i łamał, a jeszcze w dodatku kopnął w nasz domek.

Czy moje dzieci po lekturze tej książki były przestraszone? Nie, bo z kolejnych stron nie spływa krew, nie ma strasznych opisów. O wojnie opowiada dzieciom dziecko. Myślę, że ta lektura na pewno moje córki uwrażliwiła. Polecam.

Asiunia
Autor: Joanna Papuzińska
Ilustracje: Maciej Szymanowicz
Wydawnictwo Literatura, Muzeum Powstania Warszawskiego, 2011

Jedna odpowiedz

  1. Przeczytaliśmy kilka dni temu. Mały dopiero zaczyna się orientować w temacie. Duży o wojnie czyta pod kątem walk, żołnierzy itd. To jedna z nielicznych książek, jakie czytaliśmy, pokazująca wojnę z punktu widzenia zwykłych ludzi, a nawet dzieci. Dla mnie książka na 6!

Zostaw Komentarz