Duet Woroszylski – Wilkoń dzieciom

Czasami przynoszę dzieciom jakąś książkę z biblioteki i bardzo czekam na ich reakcje. Bardziej niż zwykle. Podglądam jak czytają, czytam razem z nimi lub po prostu pytam o zdanie. Dzieje się tak zazwyczaj, gdy sama jestem daną lekturą zaintrygowana. To wspaniale móc ją w domu skonsultować z mężem i stadkiem czterech córek.

Tak było z tekstem Wiktora Woroszylskiego „dużo śmiechu, trochę smutku, to historia o mamutku” zilustrowanym przez Józefa Wilkonia. Duet Woroszylski – Wilkoń zapowiada niezwykłą przygodę czytelniczą i estetyczną, ale propozycja ta odbiega jednocześnie od standardów tak formą poezji, jak i ilustracji.

Czytałyśmy ten poemat o mamutach razem – moja siedmiolatka i ja, i pękałyśmy ze śmiechu. Oto mała próbka, mamucia kołysanka: Śpi już wąż i jeż, i tchórz. / Śpij, mamutku, już. / Śpią już żubry, renifery. / Wyjmij z buzi nóżki cztery, / oczka zmruż, / uszka złóż, / śpij, mamutku, już …

Cóż, opowieść ta jest poniekąd tragiczna. Przedstawia bowiem koniec mamuciej ery i nadchodzący lodowiec.  Na szczęście dla mamutka i pocieszenie dla najmłodszych czytelników, literatura daje władzę Wszechmocnego autorowi tekstu. Tak więc autor pisze: Na wszystkich padłby smutek, / gdyby zginął mamutek. / Więc hokus – pokus – i my / mamautka ocalimy! W ten oto sposób mamutek wprost z epoki lodowcowej zostaje przeniesiony do mieszkania literata, gdzie: Rano miłe mamucię / podaje mi papucie, /wieczorem zmywa statki, / kołysze do snu dziatki. / Żyjemy w świętej zgodzie / z mamutkiem przyjacielem, / spacerujemy co dzień / i do kina w niedzielę.

 

Zwariowana mamucia historia została przepięknie zilustrowana przez Józefa Wilkonia. Nie są to bynajmniej disney’owskie obrazki, czy te realistyczne rysunki z Martynki. Kto zna prace Wilkonia, ten wie czego się spodziewać. Dlatego byłam ciekawa, co na taką formę ilustracji powiedzą dzieci. Czy im się najzwyczajniej w świecie coś takiego spodoba. Siedmiolatka była pod wrażeniem. Stwierdziła, że tekst i ilustracje do siebie pasują (podzielam jej zdanie).

Polecam jako ciekawą alternatywę na jesienne słoty i czytelnicze wieczory.

dużo śmiechu
trochę smutku
to historia
o mamutku

Autor: Wiktor Woroszylski
Ilustracje: Józef Wilkoń
Wytwórnia, 2008

Zostaw Komentarz