„Mały Książę” komiksowo

MK1Byliście w kinie na “Małym Księciu”? Przyznam, że ja się wahałam, bałam się, że film mi się nie spodoba i będę żałowała. Wiadomo książka Saint – Exupéry’ego, to klasyk, bardzo ważna dla mnie lektura. Miałam też obawy, że zabierając na film dzieci zniechęcę je do lektury.

Na szczęście czarny scenariusz się nie sprawdził. Nie pieję z zachwytu nad filmową adaptacją, ale muszę przyznać, że film mnie zaintrygował a córki zapałały chęcią przeczytania książki. Najstarsza wybrała oryginał a Starsza, czyli dziewięciolatka sięgnęła po komiks Joann Sfar. Jest to niezwykła, komiksowa, choć z zachowaniem oryginalnego tekstu (w polskim wydaniu Znaku, to nowe tłumaczenie autorstwa Henryka Woźniakowskiego) interpretacja „Małego Księcia.” Rysunki Joann Sfar aż kipią emocjami i symboliką. Nie są to idyliczne, słodkie ilustracje. Odnajduję w nich napięcie, ruch, dynamikę. Zaintrygowała mnie ta forma interpretacji. Jestem pod jej wrażeniem. Cieszę się również, że ten nietypowy komiks zaintrygował moje córki. Polecam.

 

„Mały Książę”
Na podstawie książki Antoine’a De Saint-Exupéry’ego: Joann Sfar
Tłumaczenie: Henryk Woźniakowski
Wydawnictwo Znak, 2015

Też Cię zaciekawi:

Zostaw Komentarz