Mama

Odczytaniu pozytywnego wyniku na teście ciążowym może towarzyszyć euforia i radość. Macierzyństwo może być niesamowitą przygodą, odkrywaniem swojego nieznanego dotąd „ja”. Mama i tata zachwyceni cudem życia – obrazek idealny.

Ale nie jest tak zawsze, prawda? Może być zupełnie inaczej. Jestem Mamą, Mamą Wielodzietną, nasza – moja i męża – decyzja o założeniu tak licznej rodziny wynikała z naszych przemyśleń i przyjęcia pewnego planu na życie, na siebie. Wiem jednak, że macierzyństwo może być bardzo trudne, zwłaszcza gdy ciąża jest nieplanowana a Mama osamotniona. Kolorowe gazety nie lubią takiego trudnego macierzyństwa. O ileż łatwiej pokazać zdjęcia pięknej celebrytki, która już w ciąży pilnie ćwiczy, stosuje dietę, jest pod kontrolą sztabu kosmetyczek, kupuje najmodniejsze ubranka i akcesoria dla niemowląt, ma do dyspozycji nianię …

Chcecie rewersu takiej sytuacji? Sięgnijcie po książkę Sylwii Kubryńskiej Mama. Mama z tej opowieści ma dwadzieścia lat i jest studentką. Wiedzie beztroskie życie, imprezuje, uprawia seks i … zachodzi w ciążę. Nie chce dziecka: Nienawidzę poranków. Nienawidzę porannych mdłości, które się przeze mnie przetaczają bezwstydnie w każdym, najmniej pożądanym miejscu. W autobusie. Na chemii analitycznej, wśród probówek. W trzysta osiem. Na przystanku. W klubie Stajnia. (…) Te rozkrochmalone, jasne mamuśki w porannym świetle! Te ich zatroskane miny, te pocieszne twarze! To szczęście jedyne na świecie, ta ekstaza wśród misiów, grzechotek, karuzel! Te kołderki w błękity, te podusie w róże! (…)  Te pupy, te udeczka, te dołeczki! (…) Kurwa, nie mogę!

Bohaterka przeżywa trudny proces pożegnania się ze swoim dotychczasowym życiem, ze swoim studenckim wyluzowaniem, z codziennością, nawet z dotychczasowym wyglądem – Jak na ironię do poczekalni wchodzi jakaś młoda, piękna, superzadbana i na pewno nie w ciąży walkiria. Patrzę na nią z zazdrością i podziwem. Zalewa mnie jakaś mieszanina zachwytu i wściekłości.

Dziewczyna jest sama. Nie może liczyć na ojca dziecka, ma skomplikowane relacje rodzinne. Mimo wszystko nie odrzuca dziecka. Rodzi syna, Piotrka i jej świat diametralnie się zmienia – Nie ma piękniejszego dziecka na świecie niż Piotruś. To po prostu nie jest możliwe. Co gorsza, wszystkie są po prostu sto razy brzydsze. Nawet trudno opisać, jak bardzo brzydsze. Mój Boże, cały świat brzydkich dzieci. (…) Oto ja. Mama. Teraz się urodziłam.

Po wyjściu ze szpitala, Mama dostaje malutkie mieszkanie i rozpoczyna swoją walkę o przetrwanie, bo Mama nie ma pieniędzy, ledwie niewielki zasiłek. Mama nie ma doświadczenia w byciu mamą, musi polegać na instynkcie. Mama jest samotna. Życie samotnej matki, to walka – walka o byt, walka o pracę, walka o ułamek czasu dla siebie, walka ze stereotypowym patrzeniem bliźnich, walka z poczuciem bycia złą matką – Nade mną też nikt się nie lituje, nikogo nie obchodzi fakt, że mam dziecko i żadnego wsparcia znikąd. Pruję więc przez miasto od świtu do popołudnia i żebrzę, i, jak to określa mój szef mizogin, wyrywam monetę z rynku.

Piotrek dorasta, Mama zmienia pracę, poznaje Adama, zakochuje się, zostaje żoną. Żyje życiem syna, nie do końca zdaje sobie sprawę, jak wysoko stawia mu poprzeczkę… Bycie mamą jest bardzo trudne, zwłaszcza gdy niespodziewanie dla mamy syn okazuje się być człowiekiem głęboko nieszczęśliwym.

Mamą być …

Jak dawno go nie przytulałam? Uśpione macierzyństwo domaga się wyrzutów sumienia. A ja muszę być dla siebie adwokatem. Adwokatem diabła. Nikt nie może pokochać drugiego człowieka, zanim sobie nie wybaczy. Rozgrzeszenie win matek to ratunek dla syna. Ksiądz powiedział, że nic nie trzeba robić. Nic, kochać. Ale nie tylko kochać dziecko. Nie tylko kochać męża. Przede wszystkim kochać siebie.

Przeczytajcie.

Mama

Autor: Sylwia Kubryńska

Prószyński i S-ka

Jedna odpowiedz

  1. Czekałam na tę recenzję – dziękuję

Zostaw Komentarz