„Narnia” – reaktywacja

wpis w: Bezcenna klasyka | 0

Jestem matką piątki czytelników i książkowych słuchaczy. Najstarsza ma 15 lat, Najmłodszy niemal dwa. W związku ze sporą ilością dziatwy oraz rozpiętością wiekową miedzy nimi, zdarza nam się czytać tę samą książkę kilka razy, powracać do sprawdzonych książkowych przyjaciół.

Narnia1

I tak ostatnio rozpoczęliśmy kolejne czytanie „Opowieści z Narnii” C.S. Lewisa. Młodsi dorośli do tej lektury, a starsi chętnie słuchają po raz kolejny. Dawno nie miałam tak wielkiej przyjemności z głośnego czytania… Świat C.S. Lewisa jest tak czarujący, porywający, pociągający czytelnika do krainy wyobraźni. Czytam również sporo współczesnej literatury fantasy, ale wydaje mi się ona blada w zestawieniu ze światami stworzonymi przez C.S. Lewisa. A może to mój sentyment do autora?

Mamy wakacje, wieczory są spokojniejsze, dłuższe, nie trzeba rano wstawać (przynajmniej dzieci nie muszą), wieczorem możemy dłużej poczytać, podróżować razem z Łucją, Zuzanną, Edmundem i Piotrem oraz ich narnijskimi przyjaciółmi. A potem marzyć o znalezieniu takiej zaczarowanej szafy i przedostaniu się do Narnii…

A Wy wracacie do „Opowieści z Narnii”?

ps. Ja w skrytości ducha marzę o przytuleniu się do Aslana.

 

Też Cię zaciekawi:

Zostaw Komentarz