Pepe i spółka znowu na tropie

pepe-i-spolka1„Pepe i spółka znowu na tropie” – książka autora „Jasków”. A dlaczego nie „Jaski” książka autora „Pepe i spółka”? Cóż „Jaśki” były pierwsze stąd ich marketingowa dominacja. Jeśli natomiast chodzi o walory czytelnicze „Pepe i Spółka” w niczym nie ustępują książkowemu przebojowi autorstwa Jean-Philippe Arrou-Vignod o rodzinie pełnej Janów. „Pepe i spółka znowu na tropie” to kolejny już zbiór detektywistycznych opowieści dla młodszych czytelników. Poza historiami z dreszczykiem, w książce znaleźć można cudowne typy charakterologiczne i masę inteligentnego poczucia humoru.

Pepe, a raczej Pierre-Paul Louise de Culbert, to prawdziwy okaz samouwielbienia i pogardy dla reszty świata. Żeby pomóc Wam poczuć ten wyjątkowy „smaczek” z nutą ironii i absolutnego lekceważenia dla innych, zacytuję zaledwie jedną z jego błyskotliwych wypowiedzi. Pepe zwracając się do swojego towarzysza z detektywistycznej paczki zauważa:

pepe-i-spolka2Nie chciałbym cię urazić Faramonie, ale często się zastanawiam, jak dwadzieścia wieków kultury mogło wyprodukować tę stwardniałą kaszankę, która ci służy za mózg.

Nie! Nie myślcie źle o Pepe. To równy gość. Ma tylko tę jedną maleńką słabość: wszystkich, absolutnie wszystkich (może z wyjątkiem członków swego szlachetnego rodu) uważa za gorszych przedstawicieli rodzaju ludzkiego. Nie można go jednak za to potępiać. Należy się raczej z tego śmiać! Każdy z nas ma przecież jakąś słabość…

Pozostali członkowie spółki, czyli wspomniany już Remi Faramon oraz Matylda, wybaczają boskiemu Pepe te i inne słowne wyczyny. W końcu stanowią drużynę. Muszą działać razem i wykorzystywać swoje atuty. Atutem Pepe jest wiedza. Tej naprawę można mu pozazdrościć. Atutem Remiego jest życiowa zaradność. Matylda ma wiele darów, które najkrócej nazwać można kobiecą intuicją.

W kolejnym tomie przygód Pepe i jego spółka znów rozwiązują zagadki, wpadają w tarapaty, wychodzą z nich i… świetnie się przy tym bawią. Bawią się zresztą nie tylko oni, ale przede wszystkim czytelnicy.

Jean-Philippe Arrou-Vignod to pierwszej klasy „opowiadacz”. Ciekawie poprowadzona narracja, błyskotliwe dialogi (Ach,  te przemowy Pepe!) i piękny język czynią z książki przykład najwyższej klasy literatury dziecięcej. Książka, która bawi, ale przy tym uczy tego jak działać w drużynie, jak wykorzystywać swoje talenty. Kawał świetnej literatury. Kupcie dzieciom i przeczytajcie sami.

Pepe i spółka znowu na tropie
Autor: Jean-Philippe Arrou-Vignod
Ilustracje: Serge Bloch
Tłumaczenie: Magdalena Talar
Wydawnictwo Znak, 2014

7 Odpowiedzi

  1. Nasza rodzinka jest zafascynowana przygodami Pepe i jego przyjaciół. To naprawdę świetna książka, która oczaruje zarówno młodszych jak i starszych czytelników. Błyskotliwe dialogi, poczucie humoru i cała narracja sprawiają, że po prostu chce się czytać. Tutaj nie ma miejsca na nudę:) Główni bohaterowie są przezabawni i bardzo szybko zyskują sympatię, a całości uroku dodaje detektywistyczny charakter tej książeczki. Polecam:))

  2. „Błyskotliwe dialogi” to chyba największy atut tej książki. Całość czyta się jak film. Kto wie, może kiedyś się doczekamy? A tymczasem czekam również na kolejną książkę z tej serii. Na punkcie pierwszej i drugiej zdążyłam już oszaleć. Pozdrowienia 🙂

  3. „Pepe i spółka znowu na tropie” jest jedną z moich ulubionych książek dla dzieci i młodzieży, została mi polecona przez młodszą kuzynkę i od razu mnie wciągnęła! Postacie przedstawione są niezwykle pomysłowo i różnorodnie, a język jest przyjemny i sprawia, że od razu przyjemniej się czyta. Książka jest świetnie wydana i bardzo wciągająca, o czym świadczy fakt, że udało mi się przeczytać ją w ciągu dwóch dni, pomimo pracy i uczelni! Poza tym, te ilustracje.. No i oczywiście popieram – autor bardzo dobrze opowiada swoje historie, od razu wciąga! 🙂

  4. rewelacyjne poczucie humoru, masa śmiesznych porównań. Czyli to co dzieciaki lubią najbardziej a i rodzice nie pogrymaszą 🙂 Uwielbiamy to!

  5. Moje córki obie także oszalały na punkcie Pepe i spółki. Nie ma się co dziwić. Jest szał 🙂 Lubimy książki pełne poczucia humoru i ta właśnie do nich należy. Pieniądze wydane na zakup tej książki są dobrze wydane 🙂

  6. Bardzo mi się podoba, ze autor „Jaśków” ma na tyle pomysłów, by ciągle zaskakiwać. I humorem i pomysłowymi przygodami. Jesteśmy z moimi dziewczynkami bardzo zadowolone z jakości nowej książki. Oby udało mu się niebawem napisać coś równie dobrego, bo my już czekamy z niecierpliwością 🙂

  7. Czytając „Pepe i spółka znów na tropie” dostrzegłam, że moje dziecko lepiej się rozwija, łatwiej zapamiętuje opowiadane historie, potrafi słuchać ze zrozumieniem. Zwłaszcza z tym ostatnim miewała czasami kłopoty, a teraz wszystko jest w porządku :)))

Zostaw Komentarz