Przedszkolaki i wiersze Chotomskiej na jesienne dni

Za oknem listopad, w prognozie deszcz i choć słońce wciąż walczy z chmurami, pakuję do torby wiersze pani Wandy Chotomskiej (zaznaczyłam te o deszczu, błocie i listopadzie) i jadę do zaprzyjaźnionego przedszkola Słoneczna Kraina w Gdańsku – Osowej. Umówiłam się z paniami nauczycielkami i dziećmi na wspólne czytanie wierszy, malowanie, rysowanie i zabawy nawiązujące do wybranych przeze mnie utworów.

Zabawa jest świetna! Czytam Parasol i kalosze, a dzieci zdumione odkrywają, że kalosze i parasole też mogą marzyć. Zastanawiamy się wspólnie jak je rozweselić. Bawimy się kolorowymi parasolami, które przyniosłam do przedszkola. Potem przychodzi czas na ulubiony wierszyk mojej najmłodszej córki – Hipopotam. Dzieciaki słuchają zauroczone plastycznością języka poetki. Oczywiście w uwielbiającym błoto hipopotamie odkrywają świetnego kumpla do zabaw. Następnie rozkładamy brązowy koc, który staje się ogromną kałużą i wszystkie przedszkolaki z radością wskakują do ‘kałuży’ pokazując, jak można się bawić w kałuży. Pan Listopad, to wiersz który czytamy na zakończenie. Rozmawiamy o listopadowej pogodzie – błocie, deszczu, kałużach, słońcu które czasami wyłania się zza chmur i ociepla jesienny krajobraz.

Potem dzieci malują umoczonymi w niebieskiej farbie paluszkami deszcz i kałuże. Im większa kałuża, tym więcej mają uciechy. Kiedy deszczowe malunki wysychają, dzieci tworzą własne projekty parasoli.

Po obiedzie nakleją swoje rysunki parasoli na dużych kartkach zamalowanych wcześniej deszczem.

To niezwykłe, jak dzieci intuicyjnie odbierają poezję, jak bardzo przemawiają do nich wiersze Wandy Chotomskiej. Chotomska na jesień! Polecam nie tylko przedszkolakom!

Korzystałam ze zbioru Wanda Chotomska dzieciom zilustrowanego przezArtura Gulewicza, a wydanego przez Naszą Księgarnię.

Zostaw Komentarz