Pyza na polskich dróżkach i w mojej biblioteczce

Czytacie czasami dzieciom Pyzę na polskich dróżkach Hanny Januszewskiej?Pamiętam, że miałam w dzieciństwie swój egzemplarz, który niestety gdzieś zaginął. Dlatego bardzo się ucieszyłam, gdy opowieść o wędrującej po Polsce Pyzie sprezentowano moim dzieciom. Dziewczyny otrzymały tom drugi, mniej znany od tego popularnego, wydanego w 1956 roku pierwszego tomu. 

W tym wydaniu Pyza przemierza Polskę z północy na południe, z Gdańska do Jeleniej Góry, Wałbrzycha, Wrocławia, przez Opole i Rybnik do Zakopanego, a stamtąd do Krakowa, Rzeszowa, Lublina, Kazimierza Dolnego, Kielc, Sieradza, Łodzi i Łowicza.

Pani Hanna Januszewska prowadząc czytelnika wraz z Pyzą poprzez różne zakątki naszej ojczyzny uczy z jednej strony patriotyzmu, a z drugiej chwyta chwilę, ulotność, piękno krajobrazu. Oto taki mały „smaczek” –  Trębacz policzki odął i śpiewa polskim grodom, / dawniej i dziś powstałym – / śpiewa z mariackiej wieży. W serce, zda się, uderzył / tym urwanym hejnałem! / Z krakowskiego rynku / kto w górę spoziera? / To baśń – odrobinka / łzę z oczu ociera. / Wielkość mnie otacza, / ja w niej – stoję mała … / Coś to chyba znaczy, / bo się popłakałam! / Kraków – bajkę gości, / bajka jest wzruszona. / W obliczu wielkości / stoi zamyślona. Wspaniały język!

Cieszy mnie, że to piękno dostrzegam nie tylko ja – dorosły czytelnik, ale także dzieci, którym przygody Pyzuni czytuję.  Z radością obserwuję również zachwyt dzieci wywołany świetnymi, choć zdawałoby się trudnymi i dla dzieci mało atrakcyjnymi, czarno – białymi ilustracjami autorstwa Adama Kiliana. Polecam!

Pyza na polskich dróżkach
Autor: Hanna Januszewska
Ilustracje: Adam Kilian
Nasza Księgarnia, 2007

Też Cię zaciekawi:

Zostaw Komentarz