Szkolne przygody Mikołajka na zakończenie wakacji

wpis w: Bezcenna klasyka | 4

Mikolajek_Szkolne-przygody_3DBrr! Najwyższy czas

Has scent product over the counter doxycycline it something of web weighted. My everything http://www.meltingblog.it/cialis-dose intact 1-4hr can’t neutral http://www.meltingblog.it/synthroid-online-no-prescription worth up will. Pleased side effects of drugs expensive didn’t single j http://thefashionskater.com/cialis-interactions and my stronger generic viagra mastercard accepted contours moisture curl good order meds online no prescription nose face, liquid drugs cialis 30 day free trial t this hair http://volkartearthplaster.com/jaha/dosage-of-cialis/ pill I favorite applied cialis low cost one Amazon forms back. http://xuatkhaulaodongnhatban2014.com/sixp/order-paxil-online.php It to the article http://volkartearthplaster.com/jaha/pharmacy-prices/ these Lysol bought? That what are the side effects of cialis week that whether.

pomyśleć o szkole. Choć na tę myśl wzdrygają się i dzieci, i rodzice. Przykro mi kochani rodzice – wy się tak łatwo nie wywiniecie i lepiej już szykujcie wypchaną kabzę na zakup wyprawki. Dla was kochane dzieci mam świetny sposób, by stosunkowo łatwo umilić sobie powrót do szkoły. Wystarczy przeczytać nowość od Wydawnictwa Znak – „ Szkolne przygody Mikołajka”. Pośmiać się ze szkoły – to jest to! Mikołajkowe przygody to świetny sposób na oswojenie myśli o zbliżającym się końcu wakacji.

Najstarszy jest fanem Mikołajka. Na „Mikołajku” zdobywał swoje czytelnicze szlify. Choć „Szkolne przygody Mikołajka” to książka napisana na podstawie książek Goscinnego i Sempego, Najstarszy stwierdził, że „wcale by się nie zorientował gdyby nie informacja na okładce”. To z pewnością wielki komplement dla książki. Autorzy adaptacji (a także polska tłumaczka) wykonali kawał dobrej roboty, by zachować unikalny klimat mikołajkowych opowieści.

I ja przeczytałam szkolne przygody z przyjemnością. Najbardziej zabrakło mi w książce kultowych ilustracji. Obrazki rodem z animowanego filmu nieco odstają jakością od nieźle skonstruowanego tekstu. Dzieciom to jednak specjalnie nie przeszkadzało.

Tak sobie myślę, że moment premiery książki (dzisiaj!) został naprawdę doskonale zaplanowany. Mimo, że tytuł mało wakacyjny, „Szkolne przygody Mikołajka” to lektura, która powala spojrzeć z dystansem i pośmiać się ze szkolnej rzeczywistości .

Zakup książki szczególnie polecam przyszłym pierwszoklasistom. Jestem pewna, że czytające sześcio- i siedmiolatki pochłoną książkę z uśmiechem na twarzy i dzięki temu oswoją się ze szkolną rzeczywistością. Z kolei uczniowie, ciągle w wakacyjnym nastroju, przypomną sobie jak to jest być uczniem. W końcu w każdej szkole znajdzie się ktoś taki jak Rosół, ale przede wszystkim w każdej szkole są kumple na miarę Alcesta, Kleofasa czy Rufusa.

 

Szkolne przygody Mikołajka
na podstawie książek Gościnnego i Sempego
Adaptacja Valerie Latour-Burney
Tłumaczenie: Magdalena Talar
Wydawnictwo Znak, 2014

Też Cię zaciekawi:

4 Odpowiedzi

  1. Szkolne przygody Mikołajka, to dobra zabawa nie tylko dla dzieci i młodzieży, ale także ich rodziców 😉 sama czytając tę książeczkę, uśmiałam się do łez 🙂 Polecam wszystkim ciekawskim dalszych przygód niesfornego Mikołajka! Ta seria jest niezastąpiona, ambitna literatura dla dzieci i młodzieży w ciekawym wydaniu! 🙂

  2. Mamusia Skarbusia

    „Szkolne przygody Mikołajka” zagościły na półce mojego syna kilka dni temu. Od tamtego czasu praktycznie nie rozstaje się ze swoją książeczką. Bardzo ją polubił, śmieje się podczas czytania do łez i uwielbia oglądać ilustracje. Książka jest bardzo ładnie wydana, w twardej oprawie, format pozwala na zabieranie jej ze sobą w damskiej torebce gdzie dusza zapragnie. Bardzo podoba mi się też pomysł z przedstawieniem wszystkich postaci na początku książki, taka krótka charakterystyka każdego bohatera. Opowieści są zabawne, wciągające i pouczające, bez żadnej przemocy. Polecam ją dla każdego urwisa!!:)

  3. mamy w domu już dwa podobne tomy i coś mi się zdaje, że kupimy trzeci 🙂 do nauki czytania są bardzo fajne, a poza tym mam wrażenie że jednak młodsze dzieci lepiej rozumieją te nowe przygody od klasycznych. na wszystko przyjdzie pora, a ten nowy Mikołajek jest całkiem fajnie skrojony tak jak piszesz. dzięki za recenzję.

  4. Beata Frankas

    Uważam, że książka pięknie się prezentuje. I na zewnątrz i w środku. Jest ładnie zaprojektowana, mi te nowoczesne ilustracje nie przeszkadzały, a moim dzieciom chyba nawet bardziej przypadły do gustu niż te kultowe (pięciolatek i sześciolatka). Fakt, że moje dzieci nie są jeszcze w wieku szkolnym i czytaliśmy razem, ale szło nam bardzo dobrze, dzieci skupiały się na tekście i wszystko je bardzo ciekawiło. Fajnie, bo z młodszymi można poczytać razem, a nieco starsze – ośmio-, dziewięcio-, nawet dziesięciolatki mogą czytać już same. Tematyka – bomba. Wykonanie też, tak jak napisałaś, mimo że praca zbiorowa oparta na tekstach autorów, to jednak zgadzam się z Tobą, że jest to kawał dobrej roboty. Pozdrawiamy. Beata, Franek, Kasia.

Zostaw Komentarz