– Życie to fizyka, mamo – mówi Najstarsza

– Mamo, opisz koniecznie książkę pani Helen Czerski, to powinna być lektura obowiązkowa dla nauczycieli przedmiotów ścisłych w szkołach! – taką rekomendację dla książki Burza w szklance wody. Fizyka w życiu codziennym usłyszałam od mojej szesnastoletniej córki.

Wyznaniem tym Najstarsza mnie zaskoczyła. Wiem, że lubi przedmioty przyrodnicze, ale żeby tak zafascynować się fizyką? Moje wspomnienia prób nauczenia mnie fizyki w szkole podstawowej i średniej są … koszmarne. Fizyka została na tych zajęciach sprowadzona do wzorów i definicji. Tymczasem pani Helen Czerski, specjalistka od bąbli powstających pod falami na oceanach a także naukowy gawędziarz, pokazuje, że fizyka to po prostu życie. Trzeba tylko umieć tłumaczyć, pokazywać, wskazywać na zjawiska, których doświadczamy codziennie.

Zaintrygowana wyznaniem Najstarszej, zasiadłam do lektury. Teraz już umiem wyjaśnić sporo zjawisk, które do tej pory były dla mnie nieco tajemnicze. Wiem na przykład dlaczego w czasie produkcji popcornu niektóre z ziaren kukurydzy nie pękają. Poznałam zasadę działania ścierki i dzięki temu w lot zrozumiałam w jaki sposób odbywa się transport wody w ogromnych sekwojach. Zjawisko to planują wykorzystać naukowcy tworząc nowoczesne testy do badań labolatoryjnych.

Wiem też dlaczego kanapka spada zawsze masłem w dół. Zastanawialiście się kiedyś dlaczego plamy po kawie na stole czy kuchennym blacie mają zawsze brązową otoczkę? A czy wiecie, jak kaczki chronią swoje łapki stąpając po lodzie?

Kochani, książka jest fantastyczna, bardzo żałuję, że moi nauczyciele fizyki nie tłumaczyli mi świata dookoła mnie właśnie w taki sposób.

Zachęcam Was serdecznie do lektury.

Burza w szklance wody. Fizyka w życiu codziennym

Autor: Helen Czerski

Wydawnictwo Czarna Owca

 

 

Zostaw Komentarz