Czytam sobie czytadło … i jest mi dobrze:)

wpis w: Dla nastolatków, Rozmaitości | 2

Nie podoba Wam się tytułowe sformułowanie „czytadło”? Że nacechowane negatywnie? Oj, ja tak nie uważam, „czytadłami” lub bardziej pieszczotliwie „cztadełkami” nazywam dobre książki obyczajowe, które pochłaniam od pierwszej do ostatniej strony. Nie mają może filozoficznej głębi, wielości znaczeń i nowatorskiej formy, ale są dla mnie fantastycznym wytchnieniem od codziennego zgiełku, a jednocześnie magnesem, rzepem, nie mogę się od takich „czytadełek” odczepić, zapomnieć. Muszę przeczytać książkę do końca.

salon2

Takim moim mamaczytowym najnowszym „czytadełkowym” odkryciem jest książka Rachel Hauck Salon sukien ślubnych. Mamy oto małe miasteczko w USA, w stanie Tenesee, niedaleko Nashville. Heart’s Bend ma piękną historię, w którą wpisuje się pewien salon sukiem ślubnych. I to właśnie wokół tego sklepu wije się ta opowieść. Mamy dwa plany czasowe – lata trzydzieste XX wieku i naszą współczesność.

Salon sukien ślubnych wydaje się być magicznym miejscem wokół którego rozgrywają się przeróżne ludzkie losy. My obserwujemy Corę żyjącą w latach trzydziestych XX wieku i jej życiowe wzloty i upadki oraz Hayley, współczesną nam dziewczynę. Dzieli je niemal sto lat, ale jak się okazuje, ich historie wcale nie są tak odmienne, zwłaszcza te dotyczące wyborów sercowych.

Ktoś się uśmiechnie pod nosem i prychnie, że to zwykły romans. Ja uważam, że ta opowieść zasługuje na więcej uwagi. „Salon sukien ślubnych”, to zręcznie napisana opowieść o uniwersalnych ludzkich przeżyciach, doświadczeniach, problemach. Dla mnie ta książka była wspaniałym wytchnieniem i odpoczynkiem.

Polecam mamom i ich nastoletnim córkom.

Salon sukien ślubnych

Autor: Rachel Hauck

Wydawnictwo Święty Wojciech

 

Też Cię zaciekawi:

2 Odpowiedzi

  1. Bardzo lubię tę książkę. Jak już zaczęłam, to nie mogłam się oderwać 🙂

Zostaw Komentarz