Małgorzata Musierowicz na pokuszenie

wpis w: Rozmaitości | 1

Dlaczego taki tytuł posta? Małgorzata Musierowicz swoim „Łasuchem literackim” strasznie nas kusi i powoduje wzmożony ślinotok. Siedzi sobie człowiek w te jesienne bure dni w fotelu i czyta kolejne przepisy na jeżycjadowe słodkości i inne pyszności. Wracają wspomnienia jeżycjadowych lektur i łza się w oku kręci. No tak, jak tu nie wstać z fotela i nie spróbować upichcić kapuśniaczków (pamiętacie, jak przygotowywała je szalona, bujająca w obłokach swych hipochondrii Ida?), zaryzykować i uraczyć rodzinę ptysiami albo jabłkami Hesperyd? Dziś w kuchni wszystko takie wyrafinowane, więc aż człowieka skręca żeby zaczerpnąć inspiracji od mamy Borejko, która w „Kwiecie kalafiora” dokonywała cudów, by w tych czasach PRLu ugotować coś taniego i smacznego. A może pokusić się o mamaborejkowe pasty kanapkowe?

łasuch1

Taaak, zajrzyjcie koniecznie do „Łasucha literackiego.” Mniam …

„Łasuch literacki”

Autor: Małgorzata Musierowicz

Akapit Press

łasuch4

łasuch2

łasuch3

Jedna odpowiedz

  1. Ach, pamiętam, że chyba właśnie z tego Łasucha zaczerpnęłam przepis na przepyszny sernik!!!

Zostaw Komentarz