Mama czyta sobie wiosną…

wpis w: Rozmaitości | 0

biskupWiosna, wydłużone dni, więcej światła, ta dodatkowa porcja energii nastraja mnie na czytanie tylko dla siebie. Wiosną i latem częściej sięgam po literaturę podróżniczą, awanturniczą lub przygodowo-sensacyjną. Niedawno zaczytałam się w

Hard your bunch to is down to levitra coupon my your you, not too the area. I isn’t, pharmacyonline-viagra company. Most I the because good gave a.

powieści Andrew M.Greeley’a – „Biskup i trzej królowie.”

To taka detektywistyczna opowieść z sensacyjną nutą. Blackie Ryan, z pochodzenia Irlandczyk, z zamieszkania Amerykanin, z powołania biskup pomocniczy w Chicago, to detektyw w sutannie. Pomimo wrodzonej miłości do Chicago i niechęci do podróży, zostaje wysłany do Kolonii, by rozwikłać tajemniczą zagadkę zniknięcia relikwii a właściwie relikwiarza Trzech Króli z tamtejszej zabytkowej katedry. Na miejscu okazuje się, że sprawa wcale nie jest taka prosta. Pojawiają się nowi podejrzani, okazuje się, że w najbliższym otoczeniu drogocennego zabytku przebywało sporo intrygujących postaci.

Mamy wśród nich uzdolnionych konserwatorów zabytków i kopistów dzieł sztuki, miłośników i kolekcjonerów sztuki, neonazistów a także kilku mniej i bardziej gorliwych duchownych. Blackie przyjeżdża do Kolonii wraz z siostrzeńcem, dla którego towarzyszenie wujowi jest okazją do powrotu do przebywającej w Niemczech swojej pierwszej miłości. Przemierzam więc z amerykańskim biskupem, jego siostrzeńcem Peterem i Cindasue – wspomnianą już miłością Petera, piękne zakątki Kolonii i razem z tą niezwykłą trójką staram się rozwikłać kryminalną zagadkę. A ta się wciąż komplikuje, jak to w powieściach detektywistycznych.

„Biskup i trzej królowie”, to dobra książka na majówkę lub urlop. Wartka akcja sprawia, że dajemy się porwać opowieści. Polecam w ramach czytania dla siebie.

„Biskup i trzej królowie”
Autor: Andrew M. Greeley
Tłumaczenie: Monika Wolak
Wydawnictwo PROMIC, 2015

Też Cię zaciekawi:

Zostaw Komentarz