Co!? Czyli kłopoty z zasypianiem

Z książką o niewiele mówiącym tytule „Co!?” spędziliśmy wspólnie sporo przyjemnych chwil. Historyjka o wnuczku i babci, która staje na głowie, żeby położyć małolata spać, szczególnie chwyciła za serce moją córcię. Największą frajdę sprawiało nam wspólne, za każdym razem głośniejsze, wykrzykiwanie babcinego, zdziwionego i przerażonego „Cooo!?” Bo jak tu się nie zdziwić słysząc coraz to nowe zachcianki wnuczka, który jak ognia unika pójścia do łóżka. „Co!?” to zabawna i niezwykle kolorowa lektura. Polecam rodzicom, którzy mają pod swoim dachem małych „anty-łóżkowych” uparciuchów.


Książka Kate Lum w zabawny sposób opowiada o perypetiach babci, która próbuje położyć spać swojego wnusia. Chłopiec wymyśla coraz to nowe przeszkody: a to stwierdza, że nie ma łóżka – na co babcia, czym prędzej idzie do lasu, ścina drzewa, zbija eleganckie łoże i maluje je na niebiesko. Potem wnusio dostrzega brak poduszki – babcia idzie do kurnika, przynosi trochę pierza, szyje podusię i daje chłopcu w nadziei, że w końcu zaśnie. Następną wymówką jest brak kocyka. Kolejną – brak misia-przytulanki.

[selkar id=121572] Babcia staje na wysokości zadania i wnuczek dostaje wszystko, czego zapragnie. Do tego wszystko najwyższej jakości. Wiadomo – babciny standard. Kiedy już chłopiec ma skompletowany cały ekwipunek i babcia stanowczym, nawet nieco podenerwowanym głosem wysyła go spać, okazuje się, że… jest już rano! I wtedy pada ostatnie „Co!?” w książeczce. „Co!?”, które liczy sobie aż sześć „o”. A my pękamy ze śmiechu.

Myślę, że dobrym pomysłem może być przeczytanie tej książeczki dzieciom, które podobnie jak bohater „Co!?”, wymyślają mnóstwo wymówek, żeby tylko nie pójść spać. Ja z moimi dziećmi na szczęście nie mam tego problemu, ale wyobrażam sobie, jaką udręką bywają takie wieczorne rytuały. Mam nadzieję, że u nikogo nie trwają one jednak do rana…

Co!?
Autor: Kate Lum
Ilustracje: Adrian Johnson
Tłumaczenie: Jędrzej Butkiewicz
Wydawnictwo Tatarak, 2009.

2 Odpowiedzi

  1. Mamy tą książkę i jest na prawdę rewelacyjna. W tej chwili każdego dnia przed spaniem opowiadam synowi historyjkę Babci-Klapci i Patryka. Za każdym razem jest to inna opowieść, ale podstawa jest ta sama. Oboje uwielbiamy „Co!?”.

  2. micheleangelo

    troche przemądrzała ta bajka, niby krótka treść ale podana w formie serii z karabinu maszynowego, chociaż dzieci to łapią

Zostaw Komentarz