Nocna wizyta na ulicy Czereśniowej…

czereśniowa1Znacie ulicę Czereśniową i jej mieszkańców? Opowiadacie sobie ich historie? My z Najmłodszą bardzo lubimy. W domowej biblioteczce mamy już „Lato na ulicy Czereśniowej”, teraz dokupiłyśmy „Noc na ulicy Czereśniowej.”

 

Od wczesnego dzieciństwa mieszkałam w domku jednorodzinnym na obrzeżach miasta. W nocy obserwowałam gwiazdy. Noce w mojej dzielnicy były bardzo ciemne, przez kilka pierwszych lat naszego tam mieszkania nie było nawet ulicznych latarni. Czasem jednak nocowałam u babci, która mieszka w centrum miasta w bloku i wtedy wieczorami patrzyłam na niechcące zasnąć, rozbłyskujące kolorami miasto i wędrujących ulicami ludzi. Z wysokości trzeciego piętra obserwowałam wszystko, czasem zaglądałam w okna bloku naprzeciwko, wymyślałam opowieści o zauważonych ludziach. Uwielbiałam ten proceder! To jedno z moich wspomnień z dzieciństwa.

 

Na ulicy Czereśniowej też sporo się dzieje. Nie wszyscy mieszkańcy układają się do snu. Kasia i Jacek wybierają się na romantyczny spacer, koty mają rodzinne spotkanie, jadący na rowerze Kuba zapomniał włączyć świateł i dostaje mandat, a w bibliotece odbywa się nocne czytanie książek. Jest nawet wątek kryminalny – policja łapie włamywacza!

Uwielbiam książki obrazkowe. Możemy rodzinnie oglądać je wciąż od nowa. Brak spisanej opowieści absolutnie nam nie przeszkadza, to my ją tworzymy, wciąż od nowa.

„Noc na ulicy Czereśniowej”
Autor: Rotraut Susanne Berner
Wydawnictwo Dwie Siostry, 2013

Zostaw Komentarz