Gangster, nasz wielkoczwartkowy bohater:)

Bardzo lubię Triduum Paschalne. No właśnie, nie samą Wielkanoc, ale Wielki Czwartek, Piątek i tę noc z Soboty na Niedzielę, gdy niemożliwe staje się możliwe. To moje lubienie tych świąt nie wynika li tylko z wyznawanej wiary, ale cieszę się, że co roku po raz kolejny mogę się zatrzymać i pomyśleć choć chwilkę o sprawach najważniejszych – przyjaźni, miłości, wierze, ale też rozpaczy, śmierci, bólu, cierpieniu, niesprawiedliwości. Jeżeli tylko nie zapomnę, by wyhamować codzienny pęd, to czasem udaje nam się porozmawiać o sprawach, na które na co dzień nie ma czasu. Siadam z rodziną i dekorując kolejne mazurki, czy mieląc mięso na pasztet dyskutujemy o życiu.

gangster

Dziś takim punktem wyjścia do rozmowy była książka Johna Pridmore i Grega Wattsa – „Ewangelia według gangstera.” Moje dzieci pytają czasem, zwłaszcza gdy usłyszą medialne informacje o zamachach, morderstwach, czy innych przestępstwach, czy ktoś, kto wydaje się do szpiku kości zły, może się zmienić…? Nie wiem. Dziś Wielki Czwartek. Jezus spotyka się ze swoimi przyjaciółmi na kolacji. Jeden z nich, Judasz podejmuje decyzję o zdradzie. Jak dobrze wiemy, nie poradzi sobie z konsekwencjami swoich czynów. Judasz popełnia samobójstwo.

John Pridmore w swojej książce opisuje historię swojego życia. Mamy tu do czynienia z realnymi ludźmi i wydarzeniami. To nie fikcja literacka, to życie chłopaka, który był kiedyś szczęśliwym synem i bratem, ale potem jego historia zaczęła się gmatwać. Zaczął podkradać pieniądze ojcu, potem przyszła kolej na włamania, rozboje, oszustwa, pobicia. John niemal zabił człowieka. I przyznam szczerze, ja bym go raczej skreśliła. Ale oto on zmienia swoje życie. Zaczyna od nawrócenia a potem krok po kroku zmienia swoją codzienność. Staje się innym człowiekiem. Umiera gangster, rodzi się nowy John – facet który przeprasza za przeszłość i pracuje z trudną młodzieżą.

Och wiem, możliwe że patrzycie na opowieść o Johnie z niedowierzaniem, ja też słucham takich historii z ostrożnością, ale robią one na mnie ogromne wrażenie, bo po prostu są prawdziwe. Był sobie gangster, złodziej i oszust, który pewnego dnia zmienił swoje życie.

Opowieść o Johnie czytam razem z najstarszymi córkami. Jest Wielki Czwartek. Po raz kolejny rozmawiamy o tym, jak łatwo oceniamy innych i że każdy powinien dostać szansę na zmianę. Przypomina nam się działalność Wspólnoty św. Idziego i to, jak oni pomagają wykluczonym, odepchniętym.

Taka to opowieść-recenzja wielkoczwartkowa.

Polecamy.

„Ewangelia według gangstera”

Autor: John Pridmore, Greg Watts

Tłumaczenie: Krzysztof Bednarek

Wydawnictwo PROMIC

Też Cię zaciekawi:

Zostaw Komentarz