„Zaliczenie z tragedii”

wpis w: Dla nastolatków | 0

tragediaDzisiaj znowu sięgam po powieść dla nastolatków. Tak się jakoś nastolatkowo w domu robi, od niedawna mamy w domu dwie nastolatki… Szukam dla nich mądrej literatury, takie mamaczytowe spaczenie zawodowe. Przeczytałyśmy właśnie z Najstarszą „Zaliczenie z tragedii” Elizabeth Laban i jesteśmy pod ogromnym wrażeniem tej powieści.

Na początku przygody z tą prozą polski czytelnik musi przystosować się do raczej nam obcego systemu szkół z internatem. To właśnie w takim miejscu zawiązuje się intryga powieści. To tam spotykają się Duncan, Tim, Vanessa, Daisy, Patrick, pan Simon oraz inni uczniowie i nauczyciele Szkoły Irvinga. Trzeba wyobrazić sobie życie w internacie, z dala od rodziny, a w ciągłym otoczeniu kolegów, koleżanek i nauczycieli za szkoły. Sprawy nauki są tu jednak drugorzędne. Jest wprawdzie pan Simon i wymagane przez niego zaliczenie z tragedii, którego obawia się większość uczniów Szkoły Irvinga, ale ta powieść dotyka wielu innych spraw.

Mamy tu wielowymiarową postać Tima, niby niepozornego, ale przez bycie albinosem wyjątkowego chłopca, który w murach tej ekskluzywnej szkoły znajduje i miłość, i tragedię. Rok nauki w Szkole Irvinga staje się dla niego okresem przeobrażenia z chłopca w mężczyznę. Jego opowieści wysłuchuje Duncan, który również musi dorosnąć, dojrzeć i który, podobnie jak Tim, zakochuje się.

Autorka bardzo ciekawie skonstruowała swoją powieść. Czytając „Zaliczenie z tragedii”  już od pierwszych stron wiemy, że w szkole coś się wydarzyło, coś złego, ale rozwiązanie zagadki przychodzi stopniowo. Wysłuchujemy opowieści Tima wraz z Duncanem. Napięcie rośnie stopniowo, choć nieustannie.

Nie mogę opowiadając o tej powieści, pominąć postaci pana Simona, nauczyciela genialnego, który nauczając zmuszał swoich uczniów do stawiania pytań egzystencjalnych i poszukiwania prawdy. Podczas, gdy naszą debatę o edukacji zdominowały sześciolatki i realizacja programów nauczania, chciałoby się poprosić Niebiosa o takiego nauczyciela dla swoich dzieci. Po przeczytaniu książki warto wraz ze swoim „domowym nastolatkiem” przeanalizować dołączone do niej wskazówki pana Simona o tym, jak uniknąć tragicznego zakończenia pracy zaliczeniowej z tragedii. Cieszę się, że dane mi było poznać takich belfrów, którzy podobnie jak pan Simon, nie realizowali programu nauczania, a po prostu uczyli i przy okazji służyli uczniowi.

„Zaliczenie z tragedii”
Autor: Elizabeth Laban
Tłumaczenie: Emilia Kiereś
Akapit Press, 2014

Zostaw Komentarz