Zasypianie z Albertem. Dobranoc, Albercie Albertsonie

albert1Małgosia opowiadała ostatnio o Albercie Albertsonie. My jesteśmy również zaprzyjaźnione z tym bohaterem Gunilli Bergström. Najmłodsza ma kilka książeczek o przygodach Alberta w swoich bibliotecznych zbiorach. Sięgnęłyśmy ostatnio po „Dobranoc, Albercie Albertsonie”, bo Najmłodsza stała się „nocnym łazikiem”, wędrowcem, który nie może przespać nocy w swoim osobistym łóżku.

Podobnie zachowuje się w tej opowieści Albert, który absolutnie odmawia nawet zaśnięcia, choć jego cierpliwy tato czyta mu na dobranoc, przytula, przynosi napój do łóżka, upewnia się i syna, że w alertowej szafie nie ma żadnych dzikich lwów i odnajduje ukochanego misia przytulankę Alberta. Tata jest wyjątkowo cierpliwy i spokojny, w końcu jednak się poddaje i sam zasypia na … podłodze w trakcie spełniania zachcianek syna. Cóż pozostaje Albertowi? Przykrywa tatę kocem i idzie spać do swojego łóżka.

Najmłodsza w przygodach Alberta odnajduje siebie, swoje zachowania, emocje, doznania. Polecamy opowieści o Albercie przedszkolakom, zwłaszcza tym młodszym.

„Dobranoc, Albercie Albertsonie”
Autor: Gunilla Bergström
Tłumaczenie: Katarzyna Skalska
Wydawnictwo Zakamarki, 2012

Zostaw Komentarz