Kasdepke odnaleziony po latach…

Najstarsza porządkowała niedawno swój pokój. Bardzo mnie to zaskoczyło, wszak nie zdarza się jej to zbyt często. Przyglądałam się więc całemu procesowi. Najwidoczniej postanowiła zluzować półki z książkami. Słusznie, kończy się rok szkolny, jest szansa na nowe książki – nagrody za ciężką pracę w szkole przez 10 miesięcy – trzeba je godnie przyjąć, zrobić miejsce na półkach. Klara zebrała więc równy stosik książek, które uznała za ‘zbyt dziecinne’ i zaoferowała je młodszym siostrom. Te, przyjęły dary z radością. Ja ze stosika wygrzebałam Kacpra z szuflady Grzegorza Kasdepke. Ileż wspomnień wróciło! Przygody Kacpra czytałyśmy pasjami z Klarą i małą Zosią. Wybuchałyśmy przy tym salwami śmiechu.Schowałam więc książkę za pazuchę i zeszłam dzieciom z oczu. Ukryłam się i zaczytałam. Kacper z szuflady, to kontynuacja Kacperiady– opowieści o niesfornym małym chłopcu.

[selkar id=284228] W części drugiej Kacper wraz z tatą dyskutują o tolerancji i sąsiedzie Wredziku, sprawiają mamie prezent w postaci jej własnych czterech kółek (czyli roweru z doczepionymi bocznymi kółkami), przerabiają szkolne zadania domowe, w tym jedno szczególne dotyczące sygnalizacji świetlnej na przejściu dla pieszych, czarują, topią marzannę – choć właściwie wysyłają ją do babci, tata przeistacza się w bałwana i podróżują. Opowiadania o ich wspólnych wyprawach, to moja ulubiona część książki, a rozdział Krowa za dziesięć, pies za pięć! Rozśmiesza mnie zawsze do łez.

Punktem wyjścia każdej z opowieści jest dialog z synem, Kacprem. Gdyby się nad tym dobrze zastanowić, to pewnie wielu rodziców prowadzi podobne do tych ‘kasdepkowych’ rozmowy ze swoimi dziećmi. Jeśli tylko nie utniemy  rozmowy z dzieckiemszybkim TAK, NIE, NIE TERAZ, POTEM, to mamy dużą sznasę na takie pogawędki. Cieszę sie na te wakacje. Będzie więcej czasu i na czytanie, i na rozmawianie.

Kacper z szuflady
Autor: Grzegorz Kasdepke
Ilustracje: Piotr Rychel
Wydawnictwo Literatura

Jedna odpowiedz

  1. Starsza córka otrzymała wraz ze świadectwem książkę Kasdepke – „Poradnik hodowcy aniołów”. Wczoraj skończyła „Wielki wybuch” duetu Kasdepke – Kosmowska (pani Barbara jest mi bardzo bliska, bo przez rok prowadziła „moje” konwersatoria i zdawałam u niej (na studiach) egzamin z pozytywizmu). U nas w domu pan Grzegorz obecny jest od lat i bardzo lubimy jego książki:) Do Kacpra też mam sentyment…

Zostaw Komentarz