Kolorowa Kraina Psikusów

Śmieszne były losy tej niewielkiej kolorowej książeczki. Zawsze, kiedy chciałam wziąć ją do ręki, ona gdzieś znikała. Poszukiwania doprowadzały mnie za każdym razem do pokoju innego z moich dzieci. A to Najmłodsza przeglądała kolorowe obrazki, a to Średni pokazywał koledze wybrane, zabawne fragmenty, a to Najstarszy czytał komiks po raz kolejny. „Tim i Miki w Krainie Psikusów” to historyjka krótka, zabawna, przewrotna i bardzo kolorowa. Pewnie dlatego tak chętnie „porywana” jest przez dzieciaki.

Dwóch chłopców, Tim i Miki, pewnego dnia orientuje się, że z ich świata zniknęli rodzice. Ta z pozoru dobra wiadomość, okazuje się mieć katastrofalne skutki. Chłopcy dostrzegają chaos, który ogarnia świat: przedszkolaki nie odebrane z przedszkoli, niemowlęta głodne, w ogóle jakoś pusto. Coś trzeba z tym zrobić!

Chłopcy wszczynają śledztwo. Między szafą i parapetem znajdują tajemnicze przejście do równie tajemniczej krainy – Krainy Psikusów. Kraina owa w pełni zasługuje na swoją nazwę, bo nic, absolutnie nic nie jest w niej sztampowe, a akcja zmienia się błyskawicznie. Nie zdradzę fabuły – to właśnie ona, jest w tym komiksie najważniejsza.

 

Autorzy stworzyli barwne, wyraziste postacie. Pokusili się też na sporo odniesień do kultury masowej. Bystre oko rozpozna Froda z Władcy pierścieni. Jest też okrutny Lord Waldemar. Mój Najstarszy bez problemy odszyfrował wszystkie zaszyte w treści aluzje. Najbardziej nam wszystkim podobały się jednak nieprzewidziane zwroty akcji, z zakończeniem włącznie. I kolory. Bo w Krainie Psikusów jest bardzo kolorowo. A jak rodzice maja tam dobrze! Osobiście nie miałabym nic przeciwko temu, żeby tam trafić. Idę szukać dziury pod parapetem….

Tim i MIki w Krainie Psikusów
Scenariusz: Dominik Szcześniak
Rysunki: Piotr Nowacki
Kolor: Sebastian Skrobol
Polskie Stowarzyszenie Komiksowe i timof i cisi wspólnicy, 2013

Jedna odpowiedz

  1. Bardzo ciekawie prezentująca się okładka książki

Zostaw Komentarz