Opowieści biblijne na dobranoc

Jeśli jesteś rodzicem katolikiem, praktykujesz i chcesz przekazywać swoją wiarę dzieciom, to pewnie co jakiś czas zastanawiasz się po jakie lektury dla swoich dzieci powinieneś sięgnąć. Nie jest łatwo drogi rodzicu. Z mojego mamaczytowego doświadczenia wynika, że trzeba intensywnie czytać, przeglądać i poszukiwać. Mnie zależy, by o tym, w co wierzę opowiadać mądrze, nie dać się wcisnąć w banalną lekturę o złotoskrzydłych anielicach z brokatem, wiem że cukierkowych opowieści moje dzieci nie przełkną. Dziś chcę się z Wami podzielić moim ostatnim odkryciem, Opowieściami biblijnymi na dobranoc Jean E. Syswerda z ilustracjami Daniela Howartha, to naprawdę ciekawa propozycja dla przedszkolaków.

opowieści2

W książce ułożonej chronologicznie, tak jak Pismo Święte, spotkamy tak postacie ze Starego, jak i Nowego Testamentu, takie jak Adam i Ewa, Noe, mądry król Salomon, Jezus, Maryja, apostołowie.

Książka ujęła mnie jednak nie swoim układem, który jest tradycyjny, czy ilustracjami, które są bardzo ładne, ale wiele jest opowieści biblijnych dla dzieci z ładnymi obrazkami. Spodobało mi się przede wszystkim wprowadzenie, czyli kilka słów na początku książki, które autorka kieruje do dorosłego czytającego książkę dziecku. Jean E. Syswerda zachęca do czytania tych opowieści wieczorem – Jedną z najmilszych chwil w ciągu całego dnia jest ta, kiedy układasz do snu swoje pociechy (…) To doskonała pora na lekturę poniższych opowieści na dobranoc, które nie tylko pomagają przekazać dzieciom prawdę i mądrość Słowa Bożego, ale czynią to w taki sposób, żeby ułatwić im spokojne zaśnięcie. Dalej autorka pisze – Dziecko uwielbia, gdy daje mu się do zrozumienia, że jest kimś wyjątkowym – zarówno dla rodziców, jak i dla Boga. Następnie podaje kilka sposobów na spersonifikowanie opowieści biblijnych, budowanie bliskiej relacji z dzieckiem w trakcie czytania.

Opowieści są napisane i zilustrowane pod kątem młodszych dzieci, raczej przedszkolaków, niż szkolniaków. Tekst jest sformułowany jasno i zrozumiale.

Podoba mi się również, że każda z opowieści kończy się propozycją modlitwy – wszak jej a raczej nawyku modlitwy – powinniśmy dzieci uczyć. Ten modlitewny „kącik” został zatytułowany gdy się już otulisz … i za każdym razem zaproponowana jest inna modlitwa, np. Podziękuj Jezusowi za dar żywności, którą możesz się codziennie cieszyć (po opowieści o cudownym rozmnożeniu chleba i ryb); Tego wieczoru podziękuj Jezusowi za to, że przyszedł na świat pod postacią dzieciątka, by nas zbawić (na zakończenie opowieści o narodzeniu Jezusa).

opowieści3

Rodzice przekazują swoim dzieciom wiarę przede wszystkim poprzez przykład życia, to prawda bezsprzeczna. Uważam jednak, że bardzo istotne jest to, jaką lekturę proponujemy dzieciom. Jeżeli nie będziemy z nimi czytać Pisma Świętego, to i one po nie nie sięgną. Jeżeli zaproponujemy im kiepskiej jakości teksty, marnie opowiedziane przypowieści, to takim książkami skutecznie dzieci zniechęcimy do lektur religijnych.

 

 

 

 

Polecam Opowieści biblijne na dobranoc

Autor: Jean E. Syswerda

Tłumaczenie: Krzysztof Kurek

ilustracje: Daniel Howarth

Wydawnictwo PROMIC

Też Cię zaciekawi:

Zostaw Komentarz