Jak to być nastolatkiem i jego/jej rodzicem…

wpis w: Dla dzieciaków-uczniaków | 0

tyszka2Pisałam już kilka razy o książkach Agnieszki Tyszki. My najbardziej lubimy jej powieści dla nastolatek. To ciekawe książki, które dotykają codzienności człowieka w wieku lat dwunastu, czternastu, czy siedemnastu. Nie jest to diagnozująca dzisiejsze problemy społeczne lektura, ale lekka i przyjemna literatura, która jednak pozostawia we mnie sporo znaków zapytania. Dziś napiszę o kolejnych dwóch książkach.

„Czego uszy nie widzą…”, to opowieść o trzech siostrach Bronzik, ich dziadku i rodzicach. Tych ostatnich wciąż nie ma w domu – mama wyjeżdża w delegacje zagraniczne, ojciec po latach prezesowania dużym firmom, odcina się od świata zewnętrznego, wyjeżdża i w samotności obmyśla co dalej zrobić ze swoim życiem. Poświęca się medytacji i kontempluje. Misia, uczennica trzeciej klasy gimnazjum i najstarsza z sióstr, opiekuje się rodzeństwem, choć coraz wyraźniej czuje, że sama również potrzebuje opieki. Zwłaszcza, że zaczyna się rok szkolny, nauczyciele zarzucają uczniów sprawdzianami a w sercu Misi kiełkuje miłość… Wtedy pojawia się dziadek Melchior. Życie rodzinne ulega zmianie. Niedostępny dziadek i wnuczki odnajdują siebie i próbują ratować rodzinny rozgardiasz.

tyszka1 (1)„Smażone tablety”, to książka o Karolinie, której życie wywraca do góry nogami mama, gdy postanawia przeprowadzić się do swojego nowego narzeczonego, do Florencji. Karolina, uczennica klasy maturalnej, pozostaje w Polsce. Musi ogarnąć codzienność, przywyknąć do dziwacznych zachowań babki Józefiny i odnaleźć drogę, którą chciałaby podążyć. Jej znajomi mają jasne plany i cele, wiedzą jakie studia wybiorą po maturze. Karolinie brak takiej pewności i zdecydowania. Tęskni za nieżyjącym niestety dziadkiem i zrozumieniem, na które mogła liczyć rozmawiając z nim. Jej mama prowadzi bloga kulinarnego, jest zakochana, skupiona na sobie i swoich potrzebach. Babka Józefina kryje się za zasłoną oschłości. Jaka jednak jest naprawdę? A do tego wszystkiego, jakby  było mało, dochodzi niespodziewany wolontariat, a także miłość.

Oj nie jest łatwo być nastolatkiem! Nie jest jednak również łatwo być rodzicem nastolatka. Gdy dzieci dorastają, nie potrzebują już tego codziennego, skrupulatnego nadzorowania i opieki, wtedy wydaje się nam, że nadchodzi czas dla nas – trzydziesto- i czterdziestokilkulatków, rodziców. Łapiemy wiatr w żagle. Zaczynamy biegać, ćwiczyć, pisać blogi, bardziej dbać o siebie, mamy więcej czasu. Może się jednak okazać, że te „stare” dzieci potrzebują nas bardziej niż kilkulatki. Nie musimy czytać im wieczorem do snu, ale czasem trzeba z nimi przegadać pół nocy o życiu… I o tym właśnie są książki Agnieszki Tyszki.

„Czego uszy nie widzą…”
„Smażone tablety”
Autor: Agnieszka Tyszka
Akapit Press, 2014, 2015

Zostaw Komentarz