Fascynujące „Gęby, dzioby i nochale”

Jeżeli czytaliście już „Pupy, ogony i kuperki” Mikołaja Golachowskiego, to wiecie jak zwariowanej dawki ciekawostek, anegdot i faktów z życia przedziwnych zwierząt można się po tym autorze spodziewać…

gęby„Gęby, dzioby i nochale”, to solidna dawka opowieści o … gębach, dziobach i nochalach a także zastrzyk przyrodniczej fascynacji otaczającymi nas zwierzakami tymi mniej i bardziej nam znanymi.

Siadamy więc wygodnie w fotelu i zaczytujemy się tymi zabawnymi i bardzo ciekawymi opowieściami.

Wiecie, że jeden z najciekawszych fałdowców, humbak zwany długopłetwcem jest bardzo zdolnym śpiewakiem? W okresie godowym samce wyśpiewują długie serenady. Podobno w danym rejonie samce śpiewają takie same pieśni, które co roku nieco modyfikują.

A taki na przykład gwiazdonos potrafi wąchać pod wodą! I jeszcze jest szybki niczym Kubica – w ciągu sekundy potrafi przeszukać od dziesięciu do piętnastu różnych punktów w glebie. Po co tak szuka? Bo w ciągu dwóch sekund zjada około ośmiu zwierzątek…

Mnie przerażają nieco śluzice. Brrr … Zamiast „tradycyjnej szczęki” i zębów mają specjalny wyrostek, a na nim cztery rzędy kłapiących zębów, które (hmm…) potrafią się wysuwać. To opowieść niczym z horroru – wyobraźcie sobie, że te śluzice potrafią wchłaniać pokarm całym ciałem. Tak się zdarza, gdy pływają we wnętrzu lub w pobliżu rozkładającego się dużego zwierzęcia, na przykład wieloryba… Ach …

Rozczuliły mnie za to opiekuńcze krokodyle mamy, które swoje potomstwo przenoszą w swoich ogromnych, budzących grozę paszczach.

Tak to się czyta i czyta i przestać nie można o gębach, dziobach i nosach. Zainteresowanych odsyłam do książki i polecam jeszcze jedno ciekawe zwierzątko – wychuchola.

„Gęby, dzioby i nochale”

Autor: Mikołaj Golachowski

Ilustracje: Maria Bulikowska (Mroux)

Babaryba, 2016

Zostaw Komentarz