Skarby i tajemnice, czyli Mataszkowe przygody

wpis w: Dla dzieciaków-uczniaków | 0

Ferie, ferie, wciąż mamy w Polsce ferie, choć Mamaczyta w tym roku miała je w styczniu i już niemal o nich zapomniała. Ferie to przede wszystkim szaleństwa na śniegu, o ile ten dopisze, ale są przecież i tacy, którzy również zimą znajdują czas na zwiedzanie.

Mały i średni turysta nie zawsze od razu pokocha zwiedzanie zamków, czy oglądanie zbiorów muzealnych. Coraz więcej atrakcji turystycznych stara się przyciągnąć uwagę i zainteresowanie tak tych starszych, jak i tych młodszych turystów organizując dedykowane im trasy zwiedzania, opiekę wykwalifikowanego przewodnika, gry i zabawy, a także inne zajęcia edukacyjne.

My mamaczytowo lubimy rozbudzać już w domu, jeszcze przed wyruszeniem w drogę, zainteresowanie docelowym miejscem zwiedzania. Można czytać przewodniki, pokazywać zdjęcia lub sięgnąć po powieści, których akcja rozgrywa się właśnie w miejscach, które planujemy odwiedzić. Pamiętacie serię „Pan Samochodzik” ? Ja mam do dziś sentyment do tych opowieści pana Zbigniewa Nienackiego.

Dziś jednak nie napiszę o którejś z części sagi o Panu Samochodziku. Proponuję Wam za to zaprzyjaźnić się z Mataszkami, czyli pewną lubiącą podróże, zwiedzanie, oraz rozwiązywanie zagadek detektywistycznych rodzinką. My rodzinnie zapoznaliśmy się z dwiema opowieściami: „Mataszkowie i skarby Torunia” oraz „Mataszkowie i tajemnice Helu.”

Mataszek, Grzybcio i Kasztanek, czy to spędzając czas nad Bałtykiem, czy odkrywając zakamarki Torunia, nieodmiennie wynajdują tajemnicze miejsca, zardzewiałe klucze, kuszące tajemniczością tunele, zawiłe szyfry , a także bandytów, którzy mają zamiar wykraść drogocenne skarby. Warto sięgnąć po opowieści o Mataszkach, bo by przeżyć wakacyjną przygodę, nie trzeba wcale wyjeżdżać daleko, można ja spotkać całkiem bliskoJ

„Mataszkowie i skarby Torunia”

„Mataszkowie i tajemnice Helu”

Autor: Tomasz Stochmal

Wydawnictwo STOTOM

Też Cię zaciekawi:

Zostaw Komentarz