Mamaczyta – wydawca – refleksje

wpis w: Mama pisze | 0

Jestem Mamaczyta, czytam sobie, czytam dzieciom, czytam z dziećmi. Piszę TYLKO o dobrych książkach, które polecam. Na inne szkoda mi czasu.

20160711-106

Od niedawna jestem wydawcą. W lipcu wypuściłam w świat pierwszą książkę, druga już pędzi łączami elektronicznymi do drukarni, dwie następne drukują się za oceanem, w koprodukcji z wielkim amerykańskim wydawcą.

Media trąbią o spadku czytelnictwa, więc ta moja mamaczytowa działalność wydawnicza i blogowa wydaje się lekko szalona. Jestem Mamaczyta, chcę zawalczyć o dobrą książkę. Rynek jest skomplikowany, nie jest łatwo na nim zaistnieć, zainteresować potencjalnych odbiorców i … sprzedawać, by przetrwać, ale wierzę wytrwale, że jest tam miejsce dla mnie, dla Meandrów i naszych książek. Cieszę się z każdej książki, którą ja „wyprodukowałam” a która troskliwie zapakowana, rusza w świat, do ludzi.

Kończymy prace nad opowieścią o pewnym dzikim chłopcu, który przez dorastał samotnie w lesie. Mary Losure pięknie opowiedziała o jego losach, o ludziach, którzy postanowili go socjalizować, nauczyć norm społecznych, „wtłoczyć” w nasz sposób życia. Timothy Basil Ering wspaniale tę opowieść zilustrował. Przesyłam ten materiał do drukarni z ogromną satysfakcją, mam poczucie, że moja praca, wydanie opowieści o Wiktorze z Aveyron po polsku, dostarczy radości i wzruszeń wielu czytelnikom. Polecam Wam mamaczytowe książki.

WILDBOY-cover

Też Cię zaciekawi:

Zostaw Komentarz