Solidarnościowo

wpis w: Mama pisze | 0

solidarnosc3Koniec sierpnia i początek września, to na Wybrzeżu okres wielu rocznic. Pamięć o Solidarności i strajkach przeplata się ze wspomnieniami wybuchu II wojny.

Wzięło nas na wspominanie lat osiemdziesiątych i opowiadanie dzieciom o trudnej drodze do wolności. Babcia wygrzebała bibułę- „Biuletyn Informacyjny” wydawany przez Solidarność gdyńskiej stoczni oraz egzemplarze „Solidarności” pisma NSZZ Solidarność Gdańsk. Moje córki przecierają oczy ze zdziwienia – Taka brzydka gazeta? – Średnia wskazuje na pożółkły papier, nędznej jakości zdjęcia i druk. Czytamy o wizycie Lecha Wałęsy w Japonii (10-16.05.1981r.), przeglądamy teksty Antoniego Wręgi, Andrzeja Gwiazdy, Bogdana Borusewicza i innych. Dla moich córek to żywa lekcja historii. Dla mnie – rocznika 1979, czasy minionej epoki przypadają na mój okres przedszkolno-wczesnoszkolny. Pamiętam puste sklepy, wyroby czekoladopodobne, kolejki po kawę i papier toaletowy (stałam w nich z babcią), cytrusy na święta itp. Nigdy nie zapomnę wizyty Jana Pawła II w Gdańsku w 1987 roku i pięknego ołtarza-okrętu na gdańskiej Zaspie. To wtedy JP II powiedział:

  • „Jeden drugiego brzemiona noście – to zwięzłe zdanie Apostoła jest inspiracją dla międzyludzkiej i społecznej solidarności. Solidarność to znaczy jeden i drugi, a skoro brzemię, to brzemię niesione razem, we wspólnocie. A więc nigdy: jeden przeciw drugiemu. Jedni – przeciw drugim. I nigdy „brzemię” dźwigane przez człowieka samotnie. Bez pomocy drugich. Nie może być walka silniejsza od solidarności. Nie może być program walki ponad programem solidarności. Inaczej – rosną zbyt ciężkie brzemiona. (…) Gorzej jeszcze, gdy mówi się: naprzód walka – (…) to bardzo łatwo drugi czy drudzy pozostają na „polu społecznym” przede wszystkim jako wrogowie. Jako ci, których trzeba zwalczyć, których trzeba zniszczyć. Nie jako ci, z którymi trzeba szukać porozumienia, z którymi wspólnie należy obmyślać, jak „dźwigać brzemiona”.

Dziś ze wzruszeniem czytam tekst pisany przez kogoś o pseudonimie MAR, kto pisze o Janie Pawle II i zamachu na jego życie. Tekst jest podpisany: pisane 14 V 81 o godz. 8.00 w stoczni. Moi dziadkowie pracowali w gdyńskiej stoczni. Uwielbiałam ich opowieści o strajkach. Byłam też częstym gościem ich miejsca pracy – babcia zabierała mnie do narzędziowni. Jestem pokoleniem pogranicza – żyłam chwilę w PRLu, potem przeskoczyłam do wolnej Polski. Nikt nie zabraniał mi wydania paszportu, choć by wyjechać na stypendium do Danii, musiałam uzyskać wizę.

Przeglądamy solidarnościowe gazetki i trafiamy na osobną kartkę „A” NIEZALEŻNY SERWIS INFORMACYJNY „SOLIDARNOŚĆ” Nr 16 Gdańsk, trzeci miesiąc wojny polsko – jaruzelskiej zatytułowany: Jak zachować się w razie zatrzymania. Opowiadam dzieciom o Solidarności, strajkach, internowaniach, zamordowaniu księdza Popiełuszki, stanie wojennym, okrągłym stole, reformach itd. Przeglądamy sobie te gazetki i ulotki dostarczone przez babcię. Mnie ogarnia sentyment, dla dziewczyn to pewnie odległa historia, ale ufam, że dzięki naszej rozmowie nieco bliższa.

Też Cię zaciekawi:

Zostaw Komentarz