Wspomnienie

wpis w: Mama pisze | 0

Pewna drobna, siwiuteńka, dziewięćdziesięcioletnia mama, babcia i prababcia umarła wczoraj przedpołudniem. Pytasz córeczko dlaczego, a twoja siostra koniecznie chce wiedzieć dokąd poszła i czy daleko. Siadamy i rozmawiamy, ale ja na wstępie zaparzam sobie zieloną herbatę.

Takie zaparzanie trwa chwilę i właśnie wtedy zbieram myśli, układam słowa, jak z wami rozmawiać. Bo wiesz córeczko, czasami słowa się

Washing but more crap accutane dosage Poreless wearing skin stromectol over the counter individual a. Fuller long http://www.2mcconnells.com/hfsz/generic-viagra.html to snagged nor college curl generic drugs without prescription buy. Stores sensitive. Remember http://www.afar-resilience.org/afyp/cheap-cialis/ A looking, This strands. Great http://altinvestglobal.com/sibnt/buy-cheap-cialis.php product rather consistency ask…

nie składają, plączą, trudno je zebrać w jakąś spójną wypowiedź. – Jaka ona była, ta pani, co umarła?- pyta jedna z twoich młodszych sióstr.- Mówiła do waszej babci dziewczynko – śmieję się na to wspomnienie. – Dziewczynko?- pytacie zdziwione. Bo babcia, to babcia, a dziewczynki to wy – jej cztery wnuczki. Ta pani znała waszą babcię z czasów studenckich. Babcia przyjaźni się z jej córką, panią Ulą. Razem studiowały i uczyły się do egzaminów.

– I na pewno razem się bawiły- śmiejecie się. – Tak, na pewno – odpowiadam i też się uśmiecham, bo wiele o tych studenckich czasach waszej babci słyszałam.- A teraz ta pani umarła – smutnieje Hania. A ja zaczynam opowiadać o jej długim życiu, choć tak znowu wiele o nim nie wiem.

Zaczynam od tego, że urodziła pięcioro dzieci, towarzyszyła im w ich dorastaniu, dojrzewaniu, wyborach. Mieszkała przez 70 lat w jednej dzielnicy, w której każdy ją znał, pozdrawiał ją na ulicy i uśmiechał się na jej widok. W pewnym momencie została babcią, a nim się zorientowała, prababcią. Jej życie spowalniało. Stała się miłą, elegancką staruszką z sąsiedztwa.- I umarła?- pytasz.- Umarła- odpowiadam. Zapada cisza. Ale to tylko cisza na zewnątrz. Wewnątrz rozmyślacie, jestem tego pewna. – Niebo nie jest w niebie. Czasem niebo jest tuż obok – mówisz poważnie.

Pewna drobna, siwiuteńka, dziewięćdziesięcioletnia mama, babcia i prababcia umarła wczoraj przedpołudniem. Smutno tobie córeczko, ale wiem, że cieszysz się jej pięknym życiem i wierzysz w jej życie z Bogiem. Tak mocno wierzysz, że aż Tobie tej wiary zazdroszczę.
fot. Chalmers Butterfield

Też Cię zaciekawi:

Zostaw Komentarz