Rok 1989, czyli czasy gdy Mamaczyta Marta miała 10 lat…

Nie wiem dla kogo bardziej jest tak książka – dla dorosłych, czy dla dzieci. W 1989 roku miałam dziesięć lat. Pamiętam świetnie lata osiemdziesiąte. Zapach innego świata w Pewexie i Baltonie, sklepowe kolejki – babcia ustawiała mnie w lokalnym spożywczaku … Continued

Wilki

Dziś zapraszam Was do przeczytania jednej z najpiękniejszych książek, jaką miałam przyjemność przeczytać. „Wilki z Nowego Meksyku” Williama Grilla, to przepiękna adaptacja opowiadania amerykańskiego trapera Ernesta Thompsona Setona, opublikowanego w 1898 roku w zbiorze „Zwierzęta, które znałem.” To książka niezwykła … Continued

Joanna Papuzińska na niepogodę

Twórczość pani Joanny Papuzińskiej kochamy całą naszą dużą mamaczytową rodziną. Mąż i ja lubimy najbardziej jej wierszyki, Najstarsza bardzo osobistą „Asiunię”, młodsze wybierają opowiadania. Dziś za oknem szaroburo i zamiast narzekania wybraliśmy kreatywne zastanawianie się skąd nam się te deszcze … Continued

Ignacy Krasicki – mój powrót do Mistrza

Lubię poszperać w domowej bibliotece. Zaglądam wtedy do dawno nieodwiedzanych miejsc, nieco zakurzonych przyjaciół, którzy cierpliwie czekają na swój dzień, chwilę gdy po nich sięgnę i przeczytam choć kilka stron, powrócę do nich. Dziś przekładając albumy z malarstwem natknęłam się … Continued

„Sztokholm – znam to miasto”, zapraszamy na spacer!

Przyszła wiosna, czas na wyprawy bliższe i dalsze. Dzień coraz dłuższy a aura przyjemniejsza. Dziś zapraszam Was na wycieczkę do Sztokholmu. Będziemy spacerować po tym pięknym mieście w towarzystwie księżniczki Wiktorii, zaczytanej Selmy, tańczącego Wodnika, Pippi, Łucji z rozświetlonym świeczkami … Continued

Bradl – polski James Bond

Jak opowiadać o historii, by uniknąć patosu? Czy to się w ogóle może udać? Muzeum Powstania Warszawskiego udowadnia, że jest to możliwe. Stara się łączyć tradycję z nowoczesnością. Dziś prezentujemy najnowszą publikację MPW i Wydawnictwa Egmont, pierwszy tom opowieści o … Continued

Logopeda, czyli zabawy z Fefe

Odwiedzaliście w dzieciństwie logopedę? Ja odbyłam kilka takich spotkań i muszę przyznać, że nie wspominam ich miło. To było pewnie 34 lata temu, miałam wtedy 3-4 lata. Gabinet pani logopedy był bury, a ćwiczenia, które kazała mi wykonywać koszmarnie nudne. … Continued

1 2 3 4 22