Anatomia dla dzieci i ciekawskich dorosłych

Grudzień. Zimno i ciemno. Zaliczyłyśmy już roraty, szkołę, zajęcia w szkole muzycznej – przygotowania do koncertu świątecznego. Dzieciaki zjadły spóźniony obiad. Odpoczywam właśnie nad kubkiem herbaty z sokiem z cytryny, imbirem i miodem. Nieśmiało sięgam po panią Alice Munro (wypada zapoznać się z twórczością noblistki, lepiej późno, niż wcale), gdy Średnia radośnie informuje o konieczności udzielenia jej pomocy przy referacie.

Referat oczywiście na jutro. Chętnie zaangażowałabym do tej działalności męża, ale on akurat tkwi w korku, bo spadł śnieg i drogowcy ze zdziwienia przecierają oczy i powoli zabierają się za odśnieżanie. Znacie ten klimat? – Jaki temat? – pytam. – Płuca! – wykrzykuje pociecha i zaciera ręce.

Na szczęście ojciec chrzestny Średniej – lekarz, sprezentował jej jakiś czas temu atlas anatomiczny dla dzieci – Ciało człowieka. Trójwymiarowa podróż po ludzkim organizmie. Otwieramy książkę i ulegamy urokowi książki oraz fascynacji ludzkim organizmem.

Wkrótce dołączają do nas Najstarsza, Młodsza i Najmłodsza. Tę ostatnią trzeba bardzo kontrolować, by nie dokonała nieodwracalnych zniszczeń, gdyż ta piękna książka jest bardzo delikatna.

Informacje są napisane ciekawie. Książkę się nie tylko czyta. Ogląda się trójwymiarowe modele, bardzo pomysłowo przedstawiono na przykład pracę zastawek serca – wystarczy pociągnąć za wystający kartonik i obserwujemy ich pracę. Podobnie przedstawiono jak biała krwinka pożera bakterię, pracę przepony, jelit i systemu nerwowego.

Praca nad referatem poszła nam całkiem sprawnie. Przy okazji oglądnęłyśmy i inne rozdziały: liczyłyśmy kości, poznałyśmy budowę serca, układ płatów mózgowych i skomplikowaną drogę pokarmu od ust poprzez cały układ pokarmowy.

W rozdziale „Główka pracuje” poza budową mózgu i funkcjami obu półkul rozwiązałyśmy kilka dołączonych do książki łamigłówek. Następnego dnia Średnia zaprezentowała referat, zainkasowała szóstkę i postanowiła zostać pulmunologiem.

Ciało człowieka. Trójwymiarowa podróż po ludzkim organizmie.
Wydawnictwo Debit

2 Odpowiedzi

  1. ojej jakie cudo! 🙂

    • Cudo, cudo, polecam. Dziś miałyśmy w domu klinikę pluszaków i przeprowadziłyśmy kilka operacji ratujących życie.

Zostaw Komentarz