Jutka1 207x300 Bezsenność Jutki: O wojnie oczami dziecka raz jeszcze ...W rodzinie mojego męża, w małym miasteczku pod Lublinem, wydarzyła się podczas II wojny światowej historia, którą opowiadamy z pokolenia na pokolenie. Przez miasteczko przetaczał się tłum uchodźców, głównie Romów i Żydów. Tłum parł przez rynek wśród szlochu ludzi i tumanów kurzu. Po jakimś czasie prababka mojego męża znalazła w branie kamienicy przy rynku małą dziewczynkę. Zapewne straciła orientację wśród tylu ludzi i się zagubiła.

Prababka Ludwika zabrała ją do siebie do domu. Nigdy nie udało się odnaleźć rodziny małej Marysi. Pradziadkowie ją adoptowali. Gdy dorosła została fryzjerką i wyemigrowała do Australii.

Opowiadamy dzieciom tę historię z kilku powodów. Po pierwsze z całą mocą chcemy im wpoić jakim złem jest przemoc i wojna. Po drugie, opowiadając o prababce Ludwice wskazujemy ludzi, którzy potrafili zachować się godnie w obliczu tragedii, przemocy i okropieństw wojny. Po trzecie, mówiąc o Marysi, mówimy o polskiej przedwojennej wielokulturowości, polskich Żydach, Romach, czy Gdańszczanach mówiących po niemiecku, ale nie czujących się Niemcami.

Niedawno recenzowałam Asiunię Joanny Papuzińskiej, piękną książkę o wojnie widzianej oczami dziecka. Dziś polecam Bezsenność Jutki Doroty Combrzyńskiej – Nogali.

Tytułowa Jutka Cwancygier mieszka wraz z dziadkiem przedwojennym dentystą i ciotką Esterą w Litzmannstadt Ghetto, czyli w stworzonej przez Niemców w lutym 1940 roku w Łodzi odrębnej dzielnicy tylko dla Żydów. Na tym niewielkim obszarze stłoczono Żydów dowożonych tam z całej Europy, około 160 000 ludzi. Teren wokół był ogrodzony i dozorowany. Żydzi mieli zakaz opuszczania getta. Ludzie umierali tam z chorób i głodu. Pracowali w licznych fabrykach za głodowe stawki.

Jutka nie wie, gdzie są jej rodzice. Nie rozumie ograniczeń, w których przyszło jej żyć – życie za drutem, pod kontrolą niemieckich wartowników. Niemniej jednak ma kochającego dziadka, oswojonego gawrona, kilku kolegów i koleżanki. Dziadek opowiada jej mity greckie w tym mit o Minotaurze, pałacu króla Minosa, Deadalu, jego synu Ikarze, Tezeuszu i Ariadnie. Od tej pory dziewczynka wojnę i zło utożsamia z potworem Minotaurem.

Czytając książkę towarzyszymy małej Jutce w „wielkiej szperze”, najtragiczniejszych dniach łódzkiego getta. Chaim Rutkowski, który był przewodniczącym Żydowskiej Rady Starszych wydał zarządzenie, by mieszkańcy getta oddali dzieci i starców. Zrobił to w imieniu Niemców, którzy chcieli w ten sposób pozbyć się osób niezdolnych do pracy. Chaim Rutkowski liczył na to, że ocali pozostałych mieszkańców getta. 4 września 1940 roku rozpoczęła się szpera. Dzieci i starców zabierano siłą z domów. Wielu próbowało się ukryć, niewielu się to powiodło. Jutka też zostaje ukryta, a następnie wraz z ciotką Esterą przeszmuglowana za granicę getta. Nie znamy jej dalszych losów.

Wierzę, że jej się udało, tak jak Marysi z naszych rodzinnych kronik. Wierzę, że moje dzieci poznając historie Jutki, Asiuni, czy naszej rodzinnej Marysi będą lepszymi ludźmi. Nie znaczy to bynajmniej, że polecam im tylko takie ‘poważne’ opowieści. Bezsenność Jutki stoi na półce tuż obok Ronji, córki zbójnika Astrid Lindgren i Kacpra z szuflady Grzegorza Kasdepke. Piękno literatury jest w jej różnorodności.

Bezsenność Jutki
Autor: Dorota Combrzyńska – Nogala
Ilustracje: Joanna Rusinek
Wydawnictwo Literatura, 2012

Skomentuj przez Facebook

Related posts: