Nasza przyjaciółka Filomena

Za każdym razem, kiedy jesteśmy w Krakowie, obowiązkowym punktem naszej wizyty są odwiedziny w księgarni z tanimi książkami przy ulicy Grodzkiej. Ile niezwykłych książek udało nam się tam już znaleźć! Chłopcy ostatnio przeznaczyli swoje „książkowe” budżety na pozycje o pancernikach, futbolu i 5 tomów klasyki Karola Maya. Mój mąż tradycyjnie oddał się myszkowaniu w dziale historycznym, a ja jak zwykle przeszukiwałam dział z książkami dla dzieci. Nie zawsze udaje mi się znaleźć coś naprawdę cennego, ale ostatnia wizyta była niezwykle owocna – znalazłam Filomenę.

Początkowo kupiłam tylko jedną z serii książeczek autorstwa pary Francuzów: Quitterie Simon (tekst) i Laurent Richard (ilustracje). Szybko jednak stwierdziłam, że musimy czym prędzej wrócić na Grodzką, żeby kupić też drugą książeczkę. I tak oto uzupełniłam naszą domową bibliotekę o dwie pozycję z serii zatytułowanej „Filomena”:  „Najpiękniejszy rysunek” i „Bajka na dobranoc”.

Filomenę pokochała moja córcia. Pokochała ją moja chrześnica, która w czasie wakacji przyłączyła się do wspólnej lektury. Ja zresztą też wyjątkowo polubiłam bohaterkę książeczek. Nawet chłopcy słuchali zabawnych opowiastek, ale siedzieli nieco z boku, bo to przecież książka dla dziewczyn.

[selkar id=113740]Główną  bohaterką książek jest tytułowa Filomena. Dziewczynka ma jakieś 5-6 lat i zmartwienia, które miewają wszystkie dziewczynki w tym wieku. Na przykład wtedy, kiedy znalazła rano w koszu na śmieci swój piękny rysunek, który jeszcze niedawno wisiał na honorowym miejscu na lodówce. A przecież na rysunku był Pepito! Wymarzony koń Dziewczynki. Filomena mimo obrzydzenia, wyciąga rysunek ze śmietnika i przeprowadza szybkie śledztwo. I co się okazuje? To mama! To ona wyrzuciła rysunek do kosza. Mama tłumaczy, że rysunek był już stary i że czas, by Filomena narysowała coś nowego. Czyżby mama nie zrozumiała, że to przecież był [selkar id=111947]Pepito? Filomena z początku jest mocno obrażona, jednak po przemyśleniach postanawia namalować jeszcze jeden portret konika. Może mama w końcu zrozumie, że taki koń to największe marzenie dziewczynki. Marzenie, które powinno zostać spełnione. I to natychmiast! Mama owszem rozumie miłość córki do koni, ale tłumaczy Filomenie jak ważne dla dzieci są marzenia oraz to, żeby trwały i mogły się spełniać w odpowiednim momencie.

Książeczki ujęły mnie nie tylko prostotą historyjki, ale także fantastycznymi ilustracjami. Kiedy Filomena jest zła obrazek zawsze jest krwisto-czerwony .  Gdy o czymś marzy – tonie w lekkim różu. Kiedy się boi, ilustracja jest szara. Ilustracje doskonale oddają nastrój głównej bohaterki i wraz z tekstem opowiadają o jej perypetiach.

Jest jeszcze coś,  a raczej ktoś, o kim warto napisać. To Piruetka – króliczka dziewczynki. To niezwykłe stworzonko, jakby połączenie przytulanki i żywego zwierzaczka. Piruetka towarzyszy dziewczynce na każdym kroku i dzieli z nią radości i troski. Moje dziewczyny po wysłuchaniu opowiastek o Filomenie zgodnie stwierdziły, że chciałyby mieć taką Piruetkę.

W drugiej książeczce Filomena przygotowuje się do ferii bożonarodzeniowych. Wszystko jest szczegółowo zaplanowane: wspólne ubieranie choinki, pieczenie pierniczków, przytulanie przy kominku, a przede wszystkim czytanie ulubionych bajek przez Mamę i Tatę. A tu, co się okazuje? Mama i Tata zaplanowali w tym czasie malowanie kuchni! I nie mają czasu na nic innego. Filomena może zrezygnować ze wszystkiego, poza czytaniem bajek. Mama ma nawet pomysł, żeby bajkę na dobranoc przeczytał dziewczynce starszy brat Oktawiusz. Tego już za wiele! „Po co nam ferie, jeśli jesteście stale zajęci?” – krzyczy wściekła Filomena.

Na szczęście rodzice przychodzą po rozum do głowy. Zjawiają się skruszeni w pokoju córki i zaczyna się czytanie. I to jakie czytanie. Czerwony Kapturek z odgrywaniem ról. Tata jest oczywiście wilkiem, mama leży w łóżku Filomeny jako chora babcia, a Filomena – no kim może być Filomena? – Filomena jest Czerwonym Kapturkiem. Nie mija dużo czasu, kiedy do pokoju, w którym rozgrywa się akcja bajki wpadają bracia dziewczynki: Noe i Okrawiusz. Filomena nie jest szczególnie szczęśliwa, ale w końcu znajduje się role także dla nich. „Wspólne czytanie bajek, uwielbiam to!” – wykrzykuje Filomena.

Droga Filomeno, ja też to uwielbiam!

Filomena: Najpiękniejszy rysunek
Filomena: Bajka na dobranoc
Autor: Quitterie Simon
Ilustracje: Laurent Richard
Tłumaczenie: Barbara Kocowska
Wydawnictwo G+J Książki, 2011.

Zostaw Komentarz