Hermes 9:10. Poza granice światów. Ewa Karwan-Jastrzębska

pociąg1Przyznam, że jestem fanką prozy Ewy Karwan-Jastrzębskiej. Czytanie jej opowieści, to dla mnie taka trochę poetycka, oniryczna, nieco filozoficzna podróż po świecie literatury. „Hermes 9:10” zabiera właśnie w taką przygodę. Czytając czuję się jakbym frunęła, unosiła się nad światem. Historia podróży Feliksa skojarzyła mi się natychmiast z malarstwem Marca Chagalla. To był dosłownie impuls. Chyba nie jestem w swoich odczuciach osamotniona, bo książka została pięknie, właśnie tak malarsko i powiedziałabym „Chagallowsko” zilustrowana przez Dorotę Kobielę.

„Hermes 9:10”, to opowieść o przygodach Feliksa i jego niezwykłego kota. Raz w roku, w dzień swoich urodzin, Feliks może wymknąć się z naszego świata, znanej rzeczywistości i pomknąć wraz ze swoim kotem poza granice znanych krain do rzeczywistości, w której nic nie jest proste i oczywiste, trzeba szukać zaginionej dziewczynki i strzec się Wątpliwości. Och zadanie wcale nie okazuje się łatwe.

Po drodze czyha sporo pułapek, splątanych ulic, dziwnych stacji (w tym Stacji Bez Powrotu) i innych atrakcji … Na szczęście Feliks, to znaczy Szczęśliwy, jest więc szansa na pozytywny finał tej podróży.

„Hermes 9:10”
Autor: Ewa Karwan – Jastrzębska
Ilustracje: Dorota Kobiela
Egmont, 2008

Też Cię zaciekawi:

Zostaw Komentarz