Ja… Jane. Warto marzyć

Najstarsza postanowiła zostać lekarzem. Ma jedenaście lat i mocne postanowienie o niesieniu pomocy światu. Średnia marzy za to o afrykańskim safari i spotkaniu z lwami. Młodsza opowiada o dalekomorskich wyprawach, a Najmłodsza patrzy w gwiazdy. Każdy ma marzenia, ale tylko dzieci mają odwagę, by o nich mówić. Nie lubię, gdy inni dorośli gaszą projekty dzieci stwierdzając na przykład: O tak, tak, ale studia medyczne trudne, a potem na pewno będziesz chciała założyć rodzinę i nigdzie nie pojedziesz. Najstarsza zaciska zęby, przegląda Atlas anatomiczny i uczy się hiszpańskiego – na wypadek gdyby jednak leczyła kiedyś Indian w Amazonii.

Marzenia dzieci są piękne. Takie marzenia miała mała Jane z opowieści Patricka McDonnell’a pod tytułem Ja…Jane. Dziewczynka miała pluszowego przyjaciela – szympansa Jubileusza, z którym wdrapywała się na drzewa, obserwowała świat i czytała książki podróżnicze, a nawet podglądała jak kura znosi jajko. Z Jubileuszem na kolanach marzyła o podróży do Afryki. Miała dziesięć lat, gdy postanowiła, że kiedy dorośnie, pojedzie do Afryki, zamieszka wśród zwierząt, zaprzyjaźni się z nimi i będzie o nich pisała.

 

Dotarła tam już jako dorosła Jane w 1957 roku i w 1960 zaczęła w Gombe w Tanzanii badać życie szympansów. Marzenia się spełniają! Nie podcinajmy skrzydeł naszym dzieciom! Polecam piękną, świetnie zilustrowana opowieść o Jane Goodall.

 

Ja … Jane
Autor: Patrick McDonnell
National Geographic, 2011

Zostaw Komentarz