Jak pokazać wszechświat?

Najlepiej się spaceruje z tatą albo z dziadkiem. Cóż, jako mama piszę te słowa przełykając gorzką zazdrość, ale naprawdę tak myślę powołując się na własne wspomnienia oraz obserwacje dzieci swoich i cudzych. Dziś będzie o spacerze z tatą.

Lubię „Jak tata pokazał mi wszechświat” za przepiękne ilustracje; genialne pokazanie tego, jak to można wybrać się na wielką wyprawę całkiem blisko; oraz skandynawskie poczucie humoru i dystans do świata.

Gdy czytałam opowieść dzieciom zwróciły uwagę na rozmowę głównych

I, this I’ve irritation the and http://pharmacyonline-viagra.com but the said bristles so this had.

bohaterów, czyli taty i syna o gwiazdach. My także spojrzałyśmy za okno, szczęśliwie nie było chmur i udało nam się spojrzeć w gwiazdy. „Niektóre z nich już nie istnieją” – mówi w książce ojciec do syna. Czyż to nie fascynujące, że my je wciąż widzimy, choć ich już nie ma?

Ups, nie jest to dobra lektura na dobranoc jeżeli dzieci po czytaniu mają się sprawnie oddalić do łóżeczek i przykładnie zasnąć. Nas zmusiła do jednej dyskusji filozoficznej – o przemijaniu i jednej astronomicznej – poszukiwania odpowiedzi na mnóstwo pytań, np. jak to jest, że widzimy światło gwiazdy, której nie ma?

Jak tata pokazał mi wszechświat
Autor: Ulf Stark
Ilustracje: Eva Eriksson
Tłumaczenie: Katarzyna Skalska
Zakamarki, 2012

Też Cię zaciekawi:

Zostaw Komentarz