Mamaczyta na tropie zwierząt północy…

wpis w: Piękne ilustracje | 0

Czy książka przyrodnicza musi być ilustrowana zdjęciami? Nie musi pod warunkiem, że ilustracje będą przekonywujące, nie infantylne, ale przygotowane z pomysłem. Taka jest właśnie „Galeria dzikich zwierząt. Północ” Dietera Brauna wydana przez Egmont.

galeriadzikichzwierzat1

Ruszamy na północ, zaprzyjaźniamy się ze zwierzętami Ameryki Północnej, Europy i Azji. Po raz kolejny zadziwia nas mądrość organizacji życia w wilczej społeczności; szybujemy przez kontynenty wraz z sokołem wędrownym, który pikuje z prędkością niemal 400 kilometrów na godzinę; odkrywamy pandę rudą, której wcześniej nie znałyśmy; zastanawiamy się komu meduza kompasowa zawdzięcza swoją nazwę; uczymy się łacińskiej nazwy żurawi zwyczajnych– grus grus i liczymy igły jeża (ma ich podobno 6 tysięcy!).

Jestem przekonana, że tak jak atlas świata nie musi być złożony z tradycyjnych map i zdjęć satelitarnych, by podbić serca mniejszych i większych czytelników – patrz „Mapy” duetu Mizielińskich, tak i książka o zwierzętach może być od początku do końca ilustrowana. Ważne, by ilustracje były ciekawe, a dołączone do nich informacje przyrodnicze podane w sposób prosty, ale i interesujący.

Kartkujemy sobie z przyjemnością książkę Dietera Brauna i czekamy na kolejne tomy.

Polecamy!

„Galeria dzikich zwierząt. Północ”

Autor: Dieter Braun

Tłumaczenie: Agnieszka Hofmann

Egmont ART., 2016

 

Też Cię zaciekawi:

Zostaw Komentarz