Z tatą w poszukiwaniu wszechświata

Pewnego popołudnia tata powiedział: „Synu dzisiaj pokażę ci wszechświat”. Były emocje i drobiazgowe przygotowania, których wymaga każda wyprawa z tatą. W powietrzu wisiała tajemnica. Idąc przez wieczorne miasto z tatą za rękę, Ulf mijał powoli pustoszejące sklepy i puste place zabaw. Ale gdzie jest ten wszechświat?

W końcu dotarli na łąkę za miastem. Ufl podziwia wszechświat: ślimaka, źdźbła trawy. Podoba mu się. Ale tata się złości – Ulf ma patrzeć w górę, a nie w dół! Wskazuje na gwiazdy i nazywa je po imieniu. Dużo tych imion, a gwiazdy tak daleko. Poznawanie wszechświata kończy się dość niespodziewanie. Tata wdepnął w kupę! Nie wygląda na zadowolonego. Kiedy wracają do domu mama pyta o wrażenia. „Było i pięknie, i śmiesznie”, odpowiada Ulf. Tata z niezadowoloną miną czyści swojego buta.

To prosta i piękna historia. Mi najbardziej podoba się w niej rola taty i cudowne zderzenie tego jak on patrzy na świat, a jak patrzy na świat mały Ulf.

Tata po całym dniu pracy postanawia zapoznać syna z rzeczami wielkimi – wszechświat przecież jest taki piękny. Tyle, że Ulf woli to co mniejsze. Ulf patrzy w dół. Bo tam mu bliżej. Ślimak jest w zasięgu ręki i też jest piękny.

Chciałby się powiedzieć: Tato, popatrz tam gdzie twój syn. Tam też jest wszechświat. A patrząc w dół można się ustrzec śmierdzących niespodzianek…

Polecam książeczkę wszystkim tatom. Tylko nie czytajcie jej w pośpiechu, na łapu capu. To krótka lektura, jej przeczytanie nie zajmie dużo czasu. Warto zatrzymać się nad pięknymi, wymalowanymi pastelami ilustracjami, a potem zastanowić się, czy zanim wyruszyliście z synem na podziwianie wszechświata, nauczyliście ich przyglądać się ślimakom i źdźbłom trawy. Na gwiazdy przyjdzie czas…

[selkar id=49783] Jak tata pokazał mi wszechświat
Autor: Ulf Stark
Ilustracje: Eva Eriksson
Tłumaczenie: Katarzyna Skalska
Wydawnictwo Zakamarki, 2008.

Też Cię zaciekawi:

Zostaw Komentarz