Bajkowo. Złote jajo

złotejajo1Już dawno nie czytałam bajki. Za mną kilka biografii, sporo opowiadań, komiksy, książki przygodowe i fantazy. Och ten bajkowy post nie był mądry, bajka bowiem dostarcza wielu wzruszeń, za bajką tęskniłam. Teraz, przeczytawszy „Złote jajo” Macieja Malińskiego kipię od emocji i wrażeń. Piękna, mądra bajka, bardzo starannie wydana. Musicie ją przeczytać.

Mamy tu tajemniczego starca, chciwego króla, mądrego dziewięciolatka i co prawda troszkę złośliwego, ale dobrego gnoma. Wyprawa po tytułowe złote jajo okaże się podróżą niezwykłą, usianą przygodami i wyzwaniami, zakończoną happy endem i porażką zarazem, bo – Prawdziwa przyjaźń jest cenniejsza od największego skarbu na świecie.

Czytając tę bajkę nie sposób nie pamiętać o autorze. Maciej Maliński napisał „Złote jajo” w czternastym roku życia! To niezwykłe, jak sprawnie sportretował zaborczego, zachłannego króla i pięknie napisał o tym, co w życiu najważniejsze. Zdumiewa mnie esencjonalność tekstu, chwytanie istoty, bez zbędnych wątków, bez uciążliwego nadmiaru.

To podwójnie niezwykłe, bo ten dziś dziewiętnastolatek od dziecka cierpi na porażenie mózgowe. Jest pisarzem dyktującym, nie może samodzielnie obsługiwać klawiatury komputera. Tworzy od piątego roku życia. Zajrzyjcie koniecznie na stronę www.mcmalin.pl, na której są dostępne aktualne prace autora.

„Złote jajo”
Autor: Maciej Maliński
Ilustracje: Joanna Czaplewska
Wydawnictwo Jedność, 2014

Zostaw Komentarz