Mamaczyta czyta z Najmłodszym po angielsku

wpis w: Po angielsku | 0

Zacznę od wyjaśnienia – Mamaczyta nie popada w językowy obłęd, nie mówi do dzieci całymi dniami w znanych sobie językach obcych. Mamaczyta „przemyca” czasem jakieś obcojęzyczne łamańce, wierszyki i wyliczanki.

Moim ostatnim odkryciem są kartonowe książki wydawnictwa Scholastic, które są absolutnie wspaniałe dla maluchów i przedszkolaków. Najmłodszy lat dwa i sześć miesięcy bardzo lubi wierszyki. Czytamy więc rymowanki tak po polsku, jak i w innych językach.

Książka I spy little numbers to świetna lektura dla dzieci, bo po pierwsze – mamy krótkie, wesołe rymowanki, a po drugie – wyszukujemy wskazane w tekście przedmioty na umieszczonym na drugiej stronie zdjęciu. Połączenie czytania z zadaniem bardzo się Najmłodszemu spodobało. Spróbujcie sami: See the picture! Hear the clue! These little books are just for you!  My załapaliśmy bakcyla i sięgniemy na pewno po kolejne części serii: I spy little animals, I spy little wheels, I spy little book.

Kolejna przetestowana przez nas kartonówka wydawnictwa Scholastic, to Touch and Lift. First 100 things that go.

Ta nie za duża (dostosowana do dziecięcej rączki) książeczka, to sensoryczna wyprawa przez świat wszelkich machin jeżdżących, latających i pływających. Mamy tu zdjęcia, pojazdy ukryte „w okienkach”, a przy okazji różne „dotykowe atrakcje” – szorstki grill wielkiego tira, materiałowy żagiel jachtu, miły materiał – powierzchnia balonu.

Oglądamy zdjęcia, dotykamy, czasem przeczytamy jakieś słowo po angielsku, czasem Najmłodszy pyta o któryś z pojazdów.

Kartonówki Scholastic gwarantują świetną zabawę tak dla małych, jak i dużych.

Polecam. Jeżeli jesteście zainteresowani, to książeczki tego wydawnictwa można kupić w Polsce tutaj:https://englishbookclub.pl/

 

 

Zostaw Komentarz