Kadisz dla Ruth. O przyjaźni w czasie nienawiści – dla starszaków

kadiszDzieci pytają mnie co jakiś czas o źródła nienawiści i przyczyny wojen. Dlaczego Rosjanie wkroczyli na Ukrainę, strzelają do ludzi i udają, że to nie oni? Dlaczego W Syrii, Indiach, Afryce mordują chrześcijan? Dlaczego człowiek zabija? Dlaczego?

Pytania stare jak świat. Nie potrafię na nie odpowiedzieć. Przekonuję je zawsze, że Dobro ostatecznie zwycięży, opowiadam o tych, którzy próbują zmienić świat na lepsze, namawiam do wiary w dobro w drugim człowieku.

Niedawno przeczytałam „Kadisz dla Ruth. O przyjaźni w czasie nienawiści”, świadectwo Kurta Witzenbachera. Jest to opowieść o dziecięcej przyjaźni autora – Niemca i jego rówieśniczki – Żydówki. To przyjaźń bez przyszłości, bo zrodzona w Niemczech w latach trzydziestych XX wieku. Autor wspomina kamienicę swojego pradziadka, babcię, mamę – otoczenie, które żyło w przyjaźni z żydowską rodziną Rosenbergów mieszkającą po sąsiedzku. Kurt i Ruth Rosenberg bardzo się zżyli, jak to dzieci zdane na siebie i wspólne zabawy. Ta koegzystencja oznaczała również poznawanie swojej odmienności. Chłopiec zaczął odwiedzać synagogę i poznawać żydowskie obyczaje, Ruth wybrała się z Kurtem do ewangelickiej szkółki niedzielnej. Rosenbergowie zapraszali swoich niemieckich gospodarzy kamienicy na święto Chanuki, Namiotów i Paschę. Poznawali się szanując swoją odmienność, obyczaje. Rodzina chłopca nie była zbyt religijna. Kurt poznając Ruth i jej rodzinę rozpoczął wewnętrzną wędrówkę w poszukiwaniu własnej religijności.

Bieg historii jest nieodwołalny. Wokół kamienicy Witzenbacherów narasta nienawiść do Żydów. Dzieci w szkołach i przedszkolach karmione są nienawiścią do niearyjczyków. Ruth jest wypraszana z placów zabaw, wyśmiewana w sklepach. Kurt zostaje pobity, bo starsi koledzy ze szkoły nie tolerują przyjaciół Żydów. Listopad 1938 roku zaczyna się pogromem Żydów – Nocą Kryształową. Wkrótce zostaje aresztowany pan Rosenberg, potem Ruth i jej mama. Cała rodzina zostaje wywieziona do Oświęcimia i ginie zagazowana w komorze gazowej. Autor pisze: „Naszej przyjaźni było dane niewiele więcej niż rok. Nie pozwolono jej dojrzeć. A ja musiałem się nauczyć, jak godnie znieść pożegnanie na zawsze. Nie było przecież żadnego powrotu. Ruth, moja przyjaciółka z czasów dziecięcych, i ja wspólnie zostaliśmy oszukani. Kiedy myślę o niej, dla mnie zawsze jest listopad.”

Cieszy mnie to świadectwo Kurta Witzenbachera, bo jest dowodem na to, że odmienność religii, zwyczajów, wyglądu nie musi oznaczać braku przyjaźni, miłości i wzajemnego szacunku. Przerażają mnie radykałowie wojujący o państwa wyznaniowe. Tym bardziej ważne są takie książki jak „Kadisz dla Ruth. O przyjaźni w czasie nienawiści”, to lekcje historii. Może w końcu zaczniemy wyciągać z tych świadectw wnioski. Podsuwam książkę Najstarszej. Ma dwanaście lat i widzę w niej bunt wobec świata dorosłych, świata który nie wyciąga wniosków, stawia na przemoc i zysk. Chciałabym żeby moje dzieci widziały zawsze dobro w drugim człowieku, szanowały odmienności i budowały lepszy świat. Czy to naiwne marzenia? Wierzę, że nie.

„Kadisz dla Ruth. O przyjaźni w czasie nienawiści”
Autor: Kurt Witzenbacher
Tłumaczenie: Elżbieta Zarych
Wydawnictwo PROMIC

 

Też Cię zaciekawi:

Zostaw Komentarz