Mama ma nowotwór a dziecko nie wie, co to rak

Bardzo lubię książki, które przybliżają, wyjaśniają dziecku tak zwane „trudne tematy.” W Mama miała operację takim tematem jest nowotwór piersi mamy.

Pewnego dnia mama smutnieje. Zdiagnozowano u niej nowotwór. Dla jej córki, męża i rodziców świat traci kolory. Babcia płacze. Jak z taką sytuacją ma sobie poradzić dziewczynka w wieku przedszkolnym?

Wieczorem tata i mama siedli, żeby ze mną porozmawiać. Powiedzieli, że mama jest chora, że ma raka. 

Jaka była reakcja dziecka?

Nie mogłam potem zasnąć. No bo jak ten rak mógł wejść do mamy do środka? Przecież tego lata nie byliśmy nad wodą.

 

 

Mam wrażenie, poparte doświadczeniem, że dzieciom warto o trudnych sprawach mówić wprost w krótkich, zwięzłych, przystępnych komunikatach. Dlatego mama następnego dnia tłumaczy córce to, czego ta nie zrozumiała.

 

 

Rano w drodze do przedszkola zapytałam mamę, jak ten rak w nią wszedł. Powiedziała, że to nie taki rak, jakiego widziałam nad jeziorem, tylko że tak się nazywa pewna choroba.

 

 

Choroba w rodzinie, to trudna sytuacja. Można o niej opowiadać poważnie, w przygnębiający sposób. Można jednak, pomimo oczywistych trudności, postarać się oswoić z chorobą i w taki sposób rozmawiać z bliskimi, w tym z dziećmi o danej chorobie.

 

 

 

 

 

Dla przedszkolaka zdanie: mamę będą operować może skojarzyć się z operą. Wspomniany rak, to dla przedszkolaka raczej zwierzę, niż nowotwór a praca chirurga może przypominać Pana Myśliwego z bajki o Czerwonym Kapturku.

Ta wesoła książka dotykająca bolesnego tematu choroby wskazuje, jak o chorobie rozmawiać, jak ten czas przetrwać jako rodzina. Nie wolno takich spraw przed dziećmi ukrywać, trzeba o nich mądrze mówić.

Polecam Wam serdecznie książkę węgierskiej autorki Krusztiny Tóth, Mama miała operację.

Mama miała operację

Autor: Krisztina Tóth

Tłumaczenie: Anna Butrym

Ilustracje: Viktória Hitka

finebooks

 

Zostaw Komentarz