Samarytanin i śnieg w maju

wpis w: Raczej na poważnie | 0

Czasami wszystko jest na odwrót. Mamy śnieg w maju; cała rodzina zakatarzona; w ogrodzie przemarzają drzewka owocowe i wiadomo, że w tym roku czereśni nie będzie; w szkole sprawdzian goni klasówkę; w pracy denerwują współpracownicy; a jeszcze znajoma koleżanka ma znowu złe wyniki i przed nią kolejna chemioterapia … Tak się czasem nazbiera, wydaje się, że wszystko jest złe, bez sensu … Człowiek wydaje się tak strasznie osamotniony w tym ciemnym i nieprzyjaznym wszechświecie.. Gdy o tym rozmawiamy z dziećmi, zawsze któraś z córek zada pytanie zaczynające się od słowa dlaczego. A ja będę znowu musiała powiedzieć, że nie wiem, zwyczajnie też mnie to wkurza i przyjmuję codzienność lepszą i gorszą z wiarą, że wszystko po coś się zdarza.

samarytanin

Po lekturze „Listów do dobrego Samarytanina” Guya Luisier, mogę śmiało w takiej sytuacji do tej książki odesłać Najstarszą. To listy człowieka do Boga, zbiór wątpliwości, pytań, niepokojów … W tej niewielkiej książeczce Samarytaninem jest Jezus, rannym – człowiek a gospodą i gospodarzem Kościół. Tu Bóg ukryty pod postacią Samarytanina, miłosiernego nieznajomego, pochyla się nad napotkanym po drodze, zbitym i ograbionym przez rabusiów nieszczęśnikiem. To obraz Boga, który do mnie przemawia, ja także spotykam Boga w drugim człowieku.

Książka Guya Luisiera nie jest prostą lekturą. Jest to jednak opowieść warta refleksji, przystanięcia w codziennym pędzie. Polecam wspólnej rodzinnej lekturze.

„Listy do dobrego Samarytanina”

Autor: Guy Luisier

Tłumaczenie: Barbara Durbajło

Wydawnictwo PROMIC

Też Cię zaciekawi:

Zostaw Komentarz