Solidarność

wpis w: Raczej na poważnie | 0

Jestem z Gdańska. Dla mnie dzisiejszy dzień, 31.08, Dzień Wolności i Solidarności, to wiara w lepsze jutro i w drugiego człowieka. Nawet jeżeli brzmi to jakoś tak górnolotnie, to niech tak będzie. W sierpniu 1980 roku miałam zaledwie 13 miesięcy, ale dzięki temu, co zapoczątkował Lech Wałęsa podpisując słynnym, ogromnym długopisem porozumienie z rządem, ja dorastałam w innej Polsce, niż moi rodzice.

Przeszło rok temu, w Sausalito niewielkim bogatym miasteczku pod San Francisco obserwowałam obchody amerykańskiego Święta Niepodległości. Był piknik i muzyka na żywo. Nad nami łopotała ogromna amerykańska flaga. Do naszego kocyka, na którym zasiadła moja siedmioosobowa rodzina dosiadły się dwie pary amerykańskich pięćdziesięciolatków. Pytali nas o Polskę. Hasło SOLIDARNOŚĆ było dla nich oczywiste. Wypytywali jak dziś radzimy sobie z rozliczaniem tego, co było i budowaniem nowego, przyszłości – trafili w sedno. To była bardzo inspirująca rozmowa. Potem, kilka tygodni później, w małym miasteczku na pustyni odwiedziłam antykwariat i zakupiłam książkę Tony’ego Kaye „Walesa”, z serii World Leaders.

s1

Dziś w moim mieście obchody rocznicowe w dwóch wariantach – każdy po swojemu – Związek Solidarność i KOD nie dały rady się porozumieć. Przykro mi jakoś, ale ponieważ nie darzę polityków sympatią i uwielbiam inicjatywy oddolne, opowiadam moim dzieciom o Solidarności na swój sposób. Aspekt historyczny znają. Teraz przyszedł czas na solidarność w praktyce. Dziś porozmawiam z nimi o tym, co hasło SOLIDARNOŚĆ oznacza w praktyce. Jak być solidarnym? Co to znaczy? Jestem ciekawa ich reakcji. W przyszłym tygodniu przejdziemy do ćwiczenia solidarności w praktyce. Co zamierzamy? Opowiem za jakiś czas. A Wy jak rozumiecie hasło SOLIDARNOŚĆ?

Też Cię zaciekawi:

Zostaw Komentarz