Dzieci piszą, dorośli czytają – poezja Karoliny Chyły

wpis w: Rozmaitości, Spotkania z poezją | 0

karolina1Czy czytacie twórczość nastolatków? Czy Wasze dzieci piszą? Zachęcacie je do sklejania wierszy i prób prozatorskich? W moim domu opowiadania pisze Najstarsza. Zdarza jej się wysłać je na jakiś konkurs i otrzymać nagrodę lub wyróżnienie. Lektura jej prozy wiąże się dla mnie zawsze ze wzruszeniem – mam taką dużą, dorosłą córkę! Niemożliwe! Buntuje się wobec świata, jest wściekła na dorosłych, na nas, którzy patrzymy okiem kamery na Majdan, na nas którzy przyzwyczailiśmy się do zamachów, wybuchów, ofiar, wojen, masowych egzekucji i konfliktów politycznych wszelkiej maści. Przyzwyczailiśmy się do zła, kłamstwa i obłudy. Najstarsza nie chce takiego świata dorosłych. Cieszę się, jest w niej Dobro. Średnia też trochę pisze, ale swoje ośmioletnie przeżywanie świata opowiada grając na skrzypcach. Komponuje żywiołowe utwory. Uwielbiam je.

Od jakiegoś czasu szukam debiutów i twórczości młodych autorów. Chcę słyszeć ich głos w tym szumie świata. Moim ostatnim odkryciem w poezji jest Karolina Chyła (1995). Oczarował mnie jej tomik „Debiut przed debiutem.”

Autorka opisuje świat bardzo dorośle, choć jeszcze z pozycji dziecka. To dziecko w poetce jest trochę introwertyczne, bawi się słowami, jej dojrzałe oblicze jest nieco ironiczne, zadaje pytania egzystencjalne, poszukuje odpowiedzi, posługuje się groteską, humorem, autoironią … Wspaniale czytać tak piękne wiersze, tak młodej autorki.

Oto dwa przykłady:

Fragment Ośmiu błogosławieństw:
osiem przeterminowanych obietnic
osiem nie bardzo prawdopodobnych zapewnień
całkiem nieaktualnych
błogosławieni cisi na przykład
co to znaczy
CISI
błogosławieni ci co nie robią hałasu?
błogosławieni ci co nie dopominają się o najmilsze?
nie wiem

(…)

błogosławieni nerwowi
albowiem drżącymi paluszkami łatwiej pochwycić
umykającą tęczę
błogosławieni nieśmiali
albowiem kiedyś dostaną skrzydeł u ramion
błogosławieni rudzielce
albowiem wyróżniają się na tle sympatycznych
blondynów i brunetów

(…)

I jeszcze fragment Pogody na świat
Są czasem, proszę ciebie,
Są czasem takie dni,
Gdy na świecie pełno lebieg,
Żmij bez wiary i bez czci.
Brak ci słońca, przyjaciela,
Lecz przypomnieć muszę tu,
Że ten nastrój się udziela …
Więc najlepiej w takim dniu …
Pomów ze mną o pogodzie!
Dobra rada nie jest zła!
Szarych myśli ciężkie łodzie
Zaraz przez to dotkną dna!
Ruda nuda, dzień jak co dzień,
Ale po co szczerzyć kły?
Pomów ze mną o pogodzie!
Będzie lepiej –

uwierz mi!

(…)

Polecam poezję Karoliny Anny Chyły, to piękne spotkanie z wrażliwością i mądrością młodej dziewczyny. I myślę sobie, że warto zachęcać własne dzieci do pisania. Może, jeżeli pozwolą nam – rodzicom przeczytać swoje utwory, dowiemy się z nich tego, czego dzieci nam – rodzicom nie mówią? Może odkryjemy ich wewnętrzne światy?

„Debiut przed debiutem”
Autor: Karolina Chyła
Wydawnictwo Nisza, 2011

Zostaw Komentarz