Basia i remont

wpis w: Zabawne i mądre | 0

basia-i-remont1Ojoj! Remont. Nie zazdroszczę. Znamy. Nie lubimy. Chociaż remont ma swoje uroki. Świetnie jest wyjść z pokoju z pomazanymi ścianami, a wejść do nowego, pachnącego świeżością. W takim pokoju nawet stare zabawki wydają się nowe. Tym razem Basia poznaje blaski i cienie remontu. „Basia i remont” to kolejna książka do kolekcji dla fanów Basi i jej barwnej rodzinki.


Decyzję o remoncie jak zwykle podejmuje Mama. Tatusiowie zdają się nie dostrzegać odpadających klamek, pomazanych ścian, czy luźnych klepek w parkiecie. Mama zatem zarządza: robimy remont.

Dom Basi nawiedza Pan Złota Rączka, którego rączka jest o dziwo zupełnie zwyczajna. Pan Złota Rączka zaczyna pracę od zrobienia okropnego bałaganu w całym mieszkaniu. Trudno to Basi zrozumieć. Miał być remont, a jest bałagan. Basia musi nauczyć się kilku rzeczy: że czasem jeśli chce się coś zmienić na lepsze, trzeba co nieco zepsuć i poprzestawiać. Że nie każdy potrafi wszystko, tata jest fachowcem od ludzi, a Pan Wojtek i Pan Piotruś od rur i kabli. I że najlepiej śpi się w swoim własnym łóżku. Szczególnie, kiedy to łóżko stoi w świeżo wymalowanym pokoju,

Piszę o Basi już nie po raz pierwszy. Wszyscy wiecie, że zachwycamy się z Najmłodszą (i nie tylko) każdą bez wyjątku historią o naszej sympatycznej bohaterce. Mam jednak wrażenie, że do tej pory za mało napisałam o cudnych ilustracjach Marianny Oklejak. Bez nich „Basia” nie byłaby Basią!

„Basia i remont” wydała mi się pod tym względem szczególna. To, jak wymalowana została w książce para fachowców – to prawdziwe mistrzostwo. Pan Piotruś z zalotnym wąsikiem w roli szefa dwuosobowej brygady i olbrzymi Pan Wojciech z łańcuchem na szyi. Cudo! Warto przeczytać „Basię i remont”, choćby po to, by się z nimi zapoznać.

Basia i remont
Tekst: Zofia Stanecka
Ilustracje: Marianna Oklejak
Wydawnictwo Egmont, 2015

Też Cię zaciekawi:

Zostaw Komentarz