Lisia rozmawia z kwiatami

wpis w: Zabawne i mądre | 3

Do „Lisi” Ewy Nowak zasiadamy w piątkę. Moje cztery córki i ja jako czytający. Jest leniwy sobotni poranek i nie musimy się nigdzie śpieszyć. Bardzo lubimy takie czytanie. Rita, najmłodszy słuchacz, jako typowy osiemnastomiesięczny przedstawiciel homo sapiens trochę słucha, trochę się wierci, trochę bawi plastikowymi konikami podarowanymi przez siostry. Siedmioletnia Zosia, jedenastoletnia Klara, pięcioletnia Hanna i ja poznajemy Lisię, czyli Anię Pajdkę, jej dorosłą siostrę Justynę, rodziców i psa Lenkę.

Wydawca zaznaczył w recenzji, że Ania Pajdka nie jest zwykłą dziewczynką. To prawda, dziewczyny od razu zastanawiają się nad rozmowami Lisi z kwiatami, tajemniczym Krystianem, równie dziwnym Golfem, całującą swoje obuwie Ilonką i pojawiającą się w rozmaitych momentach, zawsze w towarzystwie gołębi, starszą panią.

[selkar id=241262]Ich zachowanie nas intryguje. Bo jak to jest rozmawiać z kwiatami, rozumieć mowę ptaków, bezbłędnie rozpoznawać potrzeby niemowląt? Ale z drugiej strony Lisia, Golf, Ilonka nie są znowu tak bardzo niezwykli. To przecież mogą być dzieciaki z sąsiedztwa. Kłócą się, obrażają, trudno im przeprosić, podać rękę. Mają kłopoty ze sobą i z rodziną.

Ania zwana Lisią nie może dotrzeć do swojej mamy, która jest psychologiem i bardzo dużo pracuje. Lisia najczęściej ogląda zgarbione nad klawiaturą komputera plecy matki i do tych pleców mówi. Tata ma więcej czasu, ale godząc się na zapracowanie żony przyjmuje bierną postawę. Golf ma skomplikowaną sytuację rodzinną, mieszka sam z mamą, ale Lisia i Ilonka odnajdują drogę do niego i zostają przyjaciółmi.

 

Moje córki zadumały się nad lekturą. Hanna i Zosia rozważają kwestie dialogu z kwiatami i zwierzętami. Klara chyba dostrzegła drugie dno opowieści, szukanie kontaktu z mamą. Ja po przeczytaniu książki w pierwszym odruchu zrobiłam rachunek sumienia z czasu dla dzieci i z dziećmi. Jak często oglądają moje plecy?

I jeszcze jedno, fantastyczny pomysł na prezent dla dziecka – talon. W dniu urodzin Lisia otrzymuje od taty (mama o urodzinach zapomniała) trzy talony, które Ania może wykorzystać w dowolny sposób – sama decyduje, czy taki talon zamieni na wyprawę z tatą do cyrku, zoo, kina, teatru, kupi lalkę, skakankę, czy po prostu wymieni go na zabawę z tatą w chowanego, noszenie na barana itp. Uważam, że to świetny pomysł i nie omieszkam go skopiować.

Lisia
Autor: Ewa Nowak
Ilustracje: Marta Kurczewska
Wydawnictwo Egmont, 2013

 

 

Też Cię zaciekawi:

3 Odpowiedzi

  1. Bardzo lubię serię Księżycowy Kamień, ale „Lisię” czytałyśmy w innym wydaniu. Mai bardzo się ta opowieść podobała:)

    • Bardzo się cieszę, że ktoś jeszcze lubi Lisię. Myślę sobie, że opowieść o Lisi jest również dla nas rodziców. Pozdrawiam.

  2. Bardzo przydatny artykuł i jego książka. Pomocne może być też ogólnikowo to http://www.opcja.vot.pl/?p=4 znalazłam jeszcze takie inforamacje dodatkowe.

Zostaw Komentarz