Walusia marzenia o lataniu

Oto prosty pomysł na historię o tym jak spełnia się marzenie o byciu pilotem:  Waluś rysuje wymarzony śmigłowiec, w nim pilota, któremu doprawia wąsy i nagle pilot ożywa i rozpoczyna się niezwykła przygoda na pograniczu snu i jawy. W sumie banalne, prawda? Jednak „Pilot i ja” autorstwa Adama Bahdaja naprawdę pozwala uwierzyć w to, że każde marzenie można spełnić.

„Pilot i ja” to krótka  opowiastka o Walusiu, który namiętnie rysował samoloty i marzył o wzniesieniu się w przestworza. Pewnego razu chłopiec wykrada swojej  starszej siostrze blok i rysuje w nim kolejne samolotowe dzieło. W samolocie sadza pilota, któremu po chwili namysłu domalowuje wąsy. I wtedy dzieje się coś niezwykłego. Pilot ożywa i proponuje Walusiowi podróż dokąd tylko zapragnie. A chłopiec najbardziej chce polecieć do Olsztyna, do cioci Eli.

Po drodze podróżników spotykają rozmaite perypetie: muszą uciekać przed czarnymi chmurami („Przecież ich nie narysowałem!”), spotykają w przestworzach Felka, kolegę Walusia („Skąd on się tu wziął, w dodatku w tym nowiutkim śmigłowcu!”). Okazuje się też, że chłopiec zapomniał o kilku ważnych rzeczach, jak choćby to by narysować zapasy paliwa. Szczęśliwie Waluś i pilot docierają w końcu cali i zdrowi do cioci Eli, która częstuje chłopca obiadem.  „A kto to ten pan z czarnymi wąsami?” – pyta ciocia. Waluś w skrócie wyjaśnia całą złożoną sytuację i dzieli się z ciocią swoimi wątpliwościami:  „Tak ciociu, tylko nie jestem pewny, czy on jest prawdziwy.” Ciocia strofuje go: „Co ty wygadujesz, przecież ma wąsy!”  Jasna sprawa – ma wąsy, musi być prawdziwy.

Książkę „Pilot i ja” czyta się ekspresowo, ponieważ historyjka to nieustanny dialog: Walusia z pilotem, Walusia z Felkiem, Walusia z ciocia Elą. Sceneria zmienia się jak w kalejdoskopie, a zabawne i dramatyczne sytuacje gonią się nawzajem jak oszalałe. Zupełnie jak we śnie. Kolorowym, dziecięcym śnie. Ten sen jest dodatkowo okraszony barwnymi ilustracjami. Efekt jest taki, że zanurzamy się w świat Walusia i pilota z ogromną przyjemnością. W sumie nie do końca wiadomo, czy to był tylko sen…

Pilot i ja
Autor: Adam Bahdaj
Ilustracje: Marianna Jagoda-Mioduszewska
Wydawnictwo Literatura, 2009.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s