Sprawa trzech desperado: wyślij dziecko na Dziki Zachód!

Coraz częściej dzieje się tak, że czekam w kolejce na książkę, bo właśnie pochłaniają ją moi chłopcy. Kiedy w naszych zasobach pojawiły się dwie części serii „Tajemnice Dzikiego Zachodu” wydane przez Egmont (Tajemnica trzech Desperado i Tajemnica Tchórzliwego Kojota), obie momentalnie zniknęły w pokoju Najstarszego i zostały pochłonięte w ciągu dwóch dni. Nie kazał mi mój syn zbyt długo czekać na lekturę…

[selkar id=227840]Nic dziwnego. Zaczęłam czytać „Tajemnice trzech Desperado” i zrozumiałam – soczysty western, z cudownymi krótkimi rozdziałami kończącymi się właśnie wtedy, kiedy powinny, żeby skłonić czytelnika do przeczytania kolejnego króciutkiego rozdziału, a potem jeszcze jednego i jeszcze… I tak przez dwa dni z krótkimi przerwami na jedzenie i spanie.

Rzecz toczy się w wczasach gorączki złota, a raczej gorączki srebra, w Nevadzie, w okolicach i w rodzącym się mieście Virginia City. Głównym bohaterem jest chłopiec, pół-Indianin, którego matka i ojciec zginęli w bliżej nieokreślonych okolicznościach, a on wychowywany był przez pobożnego pastora i jego żonę. Chłopiec posiada cenny dokument, dający mu prawo własności największej kopalni srebra w Nevadzie.  Wie o tym banda trzech desperados z Waltem Obdzieraczem na czele, którzy ścigają chłopaka, nie zważając na to ile osób po drodze pozbawią życia.

Główny bohater jest postacią niezwykle ciekawą nie tylko ze względu na swoje indiańskie korzenie, idący za tym spryt i specyficzny sposób postrzegania świata. P.K. „Pinky” Pinkerton jest inny: nie lubi kiedy ktoś go dotyka, nie potrafi rozpoznawać ludzkich emocji, sam słynie z pokerowej twarzy, a świat ludzi wydaje mu się mocno niezrozumiały. Dziś powiedzielibyśmy o nim „dziecko autystyczne”, wówczas nazywano go „indiańskim dziwakiem”. Ten wątek, powolnego odkrywania problemu „Pinky’ego” ujął mnie najbardziej.

Ciekawym zabiegiem jest także wplecenie w akcję książki postaci historycznych. Pojawia się tu m.in. Sam Clemens (bardziej znany jako Mark Twain), który jest w książce reporterem w lokalnej gazecie. Są fakty historyczne, są autentyczne miejsca, jest świetny opis życia w mieście, które wyrosło na kopalni srebra, i w którym zbrodnia i oszustwo są na porządku dziennym.

„Sprawa tchórzliwego reportera” nie traci nic z „pazura” pierwszej części cyklu. Chociaż dość dobrze znamy już głównego bohatera, to cudownie jest śledzić jego mrożące krew w żyłach przygody, jako prywatnego detektywa, próbującego rozwikłać zagadkę tajemniczej śmierci Małej Sally.

Świetna czytelnicza przygoda rodem z Dzikiego Zachodu – autentyczna, doskonale napisana, dla młodych pożeraczy książek jak znalazł.

Sprawa trzech Desperado
Sprawa tchórzliwego dezertera

Seria: Tajemnice Dzikiego Zachodu
Autor: Caroline Lawrence
Tłumaczenie: Maciejka Mazan
Wydawnictwo Egmont, 2013

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s