Powtórka ze zbrodni i kary

Sięgnęłam po „Zbrodnię i Karę” Fiodora Dostojewskiego, żeby przekonać się czy odnajdę w sobie mój nastoletni zachwyt i te same emocje. I okazało się, że starsza o parę dekad nadal współodczuwam z Raskolnikowem i nadal pytam samą siebie:

Dlaczego darzę sympatią mordercę?

Przeraziłam się swoich własnych emocji. Kiedy Raskolnikow bestialsko morduje staruchę lichwiarkę i jej poczciwą siostrę Lizawietę, ja mu współczuję. Kiedy zamroczony maligną raz i drugi wymyka się wymiarowi sprawiedliwości – odczuwam ulgę. Biedny student doprowadzony na skraj rozpaczy, półsierota, chłopak o dobrym sercu, ukochany syn i brat, który uwierzył w to, że ludzie dzielą się na „wszy” i geniuszy. On sam, jednostka wybitna, ma prawo zabijać. Czyż nie jest jak Napoleon? A przecież nikt nawet nie mrugnie okiem, kiedy Napoleon gładzi całe rzesze.

Dzieło Dostojewskiego po raz kolejny mnie nie zawiodło. Nie wiem jak autor tego dokonał, ale dotarł do najskrytszych zakątków ludzkiej duszy, w jej mroczne zakamarki. Opisując cierpienia i męki Raskolnikowa, przeprowadził czytelnika przez ten sam ból, pot i łzy. Wzbudził we mnie podobne wątpliwości, którymi targany był Raskolnikow. Gdzie jest sprawiedliwość? Dlaczego dobrzy ludzie cierpią, a źli tryumfują?

Zresztą „Zbrodnia i kara” pełna jest Raskolnikowów. Inni bohaterowie też mają swoją ciemną stronę. Na przykład, Swidrygałow z pozoru elegant, w rzeczywistości szuler i oszust. Możliwe też, że morderca swojej żony. Ale i ta przebiegła kreatura odczuwa wyrzuty sumienia i w końcówce swego życia stara się naprawić kilka ludzkich krzywd.

Jak gwiazdy na firmamencie błyszczą za to u Dostojewskiego kobiety: Sonia to samo dobro, choć przecież jest „kobietą upadłą”, Dunia to dziewczyna z zasadami, gotowa do największych poświeceń dla dobra brata.

Czyli jest dla tej skąpanej w grzechach ludzkości nadzieja? Wystarczy przyjąć na siebie swoje winy, odpokutować je i kochać. Miłość i prawda to najsolidniejsze fundamenty ludzkości, a według Dostojewskiego my kobiety umiemy te fundamenty budować.

Zbrodnia i Kara
Autor: Fiodor Dostojewski
Tłumacz: Czesław Jastrzębiec-Kozłowski
Wydawnictwo Wilga, 2019

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s