Amok. Rzecz o namiętności i tajemnicy po grób

W ciepły czerwcowy wieczór sięgnęłam po nowelę Stefana Zweiga „Amok”. Nie wiedziałam czego się spodziewać. Na okładce zalotnie zerkająca kobieta z pękiem polnych kwiatów. A w środku miniaturowej książeczki cały arsenał uczuć i historia opowiedziana w 1912 roku podczas rejsu „Oceanii” z Kalkuty do Neapolu. Posłuchajcie.

Amok – szał, stan niekontrolowanej emocji połączonej z żądzą mordu. Określenie to pochodzi od malajskiego/indonezyjskiego/filipińskiego słowa amuk, oznaczającego „oszalały z gniewu”.

Wikipedia

Historię opowiada narratorowi jeden z pasażerów statku. Unika on wzroku innych podróżujących, kryje się przed nimi pod osłoną nocy, zawsze z nieodłączną butelczyną. Narrator trafia na niego przez przypadek, uciekając przed ciasnotą i hałasem swojej kajuty. Poznany przypadkiem mężczyzna zaczyna snuć opowieść. Wyraźnie musi się z kimś podzielić swoim bólem. Jak sam mówi, milczenie go dławi.

Jest lekarzem. Przez długie lata pracował na prowincji w kolonialnych Indiach. Trafił tam jako młody człowiek uciekając przed nieszczęśliwą miłością i „despotyczna kobietą”. Pewnego dnia w jego drzwiach staje elegancka młoda Europejka. Przychodzi do niego jako do lekarza i powierza mu tajemnicę. Jest w ciąży, nie chce jednak urodzić tego dziecka. Jej mąż, który wraca do domu z delegacji za kilka dni, nie może się dowiedzieć, że nosi je pod sercem. To nie jego dziecko.

Nasz bohater, nie patrzy ma nią jednak jak na pacjentkę, ale jak na kobietę. Kobietę o niezachwianej sile i niezwykłej determinacji. Dlatego chce pokazać jej swoją wyższość. Zaczyna stawiać warunki, na które ona nie może przystać. Kobieta wychodzi, zostawiając naszego medyka rozłożonego na łopatki, pokonanego. Wtedy właśnie lekarz wpada w amok. Pociąga go ta silna, nieustępliwa dama. Teraz zrobiłby dla niej wszystko. Jest jednak za późno. Pacjentka odjechała.

Amok, szał sprawia, że lekarz rusza w pościg. Jest nie do zatrzymania. Podejmuje zupełnie irracjonalne decyzje. Wie, że jeśli on jej nie pomoże, gotowa na wszystko kobieta uda się po pomoc do wiejskiej znachorki, by jej powierzyć swą tajemnicę, nawet jeśli narazi się na śmierć.

Nie zdradzę Wam zakończenia tej opowieści. Powiem tylko, że jest zaskakujące. Zweig zbudował historię, która w pełni zasługuje na swój tytuł. Jak słoń oddzielony od swojego stada, gdy wpada w szał, pędzi na oślep niszcząc wszystko na swojej drodze, tak bohater „Amoku”, by chronić tajemnicę owej nieszczęsnej pacjentki, gotowy jest na śmierć. 

Prawdziwe pisarskie mistrzostwo, by na tak niewielu stronach zmieścić tyle emocji i namiętności.

Amok
Autor: Stefan Zweig
Przekład: Zofia Rittnerowa
Warszawskie Wydawnictwo Literackie 1995

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s