Dymny, Piwnica, Kraków

Książka o Wiesławie Dymnym wywołała we mnie mieszane uczucia. Z pewnością jest to solidna analiza twórczości artysty „Piwnicy pod Baranami”. Mnie jednak opowieść Moniki Wąs nie porwała. Książka jest raczej dziełem naukowym niż ciekawie opowiedzianą historią. Może odebrałam ją tak dlatego, że nie jestem „krakusem”? Moja teściowa, która zna wszystkie krakowskie zakamarki, przeczytała książkę z nieskrywanym zainteresowaniem. Może brak „krakowskiego” genu zadecydował o moim odbiorze książki? Dlatego z czystym sumieniem polecam „krakusom”, a „nie-krakusów” uprzedzam, że muszą liczyć się z solidna dawką faktów.

O Wiesławie Dymnym niewiele się pisze i niewiele mówi. Z pewnością był postacią nietuzinkową. Artystą swoich czasów. „Żonglerem dwusturękim”, jak sam o sobie pisał. Gwiazda „Kabaretu Piwnicy po Baranami”, autor opowiadań, scenariuszy, wierszy, filmowiec, malarz, stolarz, rysownik, scenograf. Dziś z pewnością miałby kanał DIY na youtube i bił by innych ma głowę wynikami oglądalności. W latach 1960-70, na które przypada szczyt jego twórczość, był oryginalną postacią, która miała przemożny wpływ na tych, którzy widzieli go na scenie, czy też spotkali się z nim w życiu osobistym.

Książa przedstawia mnóstwo faktów na temat życia artysty. To co mi się w niej podoba to fakt, że autorka nie uległa pokusie zgłębiania niewyjaśnionych okoliczności śmierci Dymnego. Skupiła się na jego sztuce. Udokumentowane są w książce różne wersje wydarzeń z ostatniego dnia życia artysty, autorka zebrała je z reporterską starannością, nie przekroczyła jednak granicy, za którą pojawiają się plotki, domysły i spekulacje.

Książka o Wiesławie Dymnym skłoniła mnie do zadumy nad kilkoma tematami. Po pierwsze, jak zmienił się Kraków. Czy to miasto cały czas ma w sobie podobnego twórczego, buntowniczego ducha, jak za czasów Dymnego, Skrzyneckiego i ekipy „Piwnicy pod Baranami”? Czy duch ten został zastąpiony wszechobecna komercją?

Po drugie, pomyślałam o Dymnym jako artyście wybitnym, ale ulotnym. Dymny żył i tworzył tu i teraz. Jego monologi, pozostały z pewnością na długo w pamięci tych, którzy mieli szczęście ich wysłuchać na żywo, będą jednak niedostępne dla pokoleń, które przyjdą po nich. 

Kabaret to sztuka ulotna. Tym bardziej w czasach, kiedy magnetofon był dobrem luksusowym, a jedyne kamery w kraju były w posiadaniu telewizji Polskiej. Ta sztuka przeminęła bezpowrotnie. Podobało mi się jak autorka książki stara się przywrócić klimat tamtego Krakowa, obsadzając Wiesława Dymnego w roli przewodnika po świecie, którego już nie ma. Książka nastroiła mnie nostalgicznie, choć nieco znużyła nadmiarem faktów.    

Wiesław Dymny
Autor: Monika Wąs
Wydawnictwo PETRUS, 2013

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s